Ekspertka CBRE Agnieszka Mikulska analizuje sytuację na rynku pierwotnym:
W styczniu w porównaniu z grudniem wzrost sprzedaży nowych mieszkań odnotowaliśmy na wszystkich dużych rynkach.
Po części był to efekt spowolnienia sprzedaży w ostatnich tygodniach ubiegłego roku. Patrząc w dłuższej perspektywie, nie można jeszcze mówić o trwałym ożywieniu, choć wyniki ze stycznia pozwalają na w miarę optymistyczne spojrzenie na 2025 rok.
Czytaj więcej:
Podaż mieszkań wystrzeliła, ceny przestały rosnąć. Oferujący lokale z drugiej ręki godzą się na obniżki, czasem nawet o kilkanaście procent. Klienc...
Pro
Oferta nowych mieszkań na większości lokalnych rynków na początku 2025 roku wzrosła, co jest dobrą wiadomością dla nabywców poszukujących nieruchomości.
W ostatnich miesiącach tempo wzrostu oferty jednak zmalało. Deweloperzy będą nadal starali się dostosować nową ofertę do obecnej wielkości popytu, co powinno spowodować dalsze ograniczenie wzrostów. Jednocześnie sytuacja na poszczególnych rynkach jest zróżnicowana. W niektórych miastach mamy już do czynienia ze względną nadpodażą, w innych deweloperzy mogą sobie pozwolić na większą swobodę w uruchamianiu nowych inwestycji.
Czytaj więcej
Ziemia rolna w miastach zostanie uwolniona, a ze specustawy mieszkaniowej zniknie tzw. wskaźnik parkingowy, co odblokuje inwestycje mieszkaniowe. M...
W drugiej połowie 2024 roku wzrosty cen mieszkań wyraźnie zmalały. Na niektórych rynkach odnotowano nawet niewielkie spadki przeciętnej ceny ofertowej. W najbliższych miesiącach można się spodziewać kontynuacji tego trendu, czyli względnej stabilizacji cen z niewielkimi zmianami wynikającymi głównie ze zmian kosztów budowy czy struktury oferty.
Dziś trudno przewidywać, by ewentualne wzrosty cen miały istotnie przekroczyć poziom inflacji, ale też nie należy spodziewać się gwałtownych przecen.
Pojawiają się sygnały, że na razie kończy się również okres licznych rabatów i przecen, jakie były widoczne w ostatnich tygodniach, na co wpływ mają między innymi dość dobre wyniki sprzedaży w styczniu.