Od maja do kupienia jest dziesięciopokojowa rezydencja w Kazimierzu Dolnym, która była indywidualnie zaaranżowana na rodzinną siedzibę kompozytora Budki Suflera Romualda Lipki. Od dwóch lat na sprzedaż wystawiony jest też dom po nieżyjącym reżyserze Januszu Kondratiuku, w podwarszawskim Łosiu. Na razie chętnych brak.
– Nazwisko i pozycja sprzedającego czasem ma znaczenie, ale pamiętajmy, że klienci decydując się choćby na obejrzenie nieruchomości nie znają jej historii, nie wiedzą kim jest właściciel. A osoby publiczne też nie zawsze życzą sobie, aby ujawniać takie informacje, jeżeli nieruchomością zajmuje się pośrednik – mówi Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse Franchise. I dodaje, że to zazwyczaj wzbudza niezdrowe emocje, a informacja o sprzedaży trafia do portali plotkarskich, co może wpływać negatywnie na transakcję.
Czytaj więcej
Gotowość zakupu mieszkania w całości za gotówkę nie zawsze wiąże się z rabatem, ale warto próbować się targować.
Duża rezydencja w artystycznym stylu
Rezydencja w Kazimierzu Dolnym położona jest w południowej części miasteczka, dwa kilometry od rynku. W bezpośrednim sąsiedztwie zlokalizowane są pojedyncze obiekty hotelowe oraz domy mieszkalne o charakterze willowym. Powierzchnia mieszkalna nieruchomości to 500 mkw. Składa się na nią dziesięć pokoi. W piwnicy ulokowano pomieszczenia techniczne i gospodarcze m.in. pralnię, kotłownię, obsługę basenu, a także pomieszczenia gościnne i rekreacyjne: są tam m.in. studio z szatnią i sala kinowa.
Na zapleczu domu znajduje się ogród. Za całość właściciele żądają 17 mln zł, co daje 34 tys. zł za mkw. To jedna z najwyższych cen domów na sprzedaż w Kazimierzu Dolnym. Większość oferowanych w miasteczku domów, nawet luksusowych, można nabyć za kwoty od 1 mln do 4,5 mln zł. Mają jednak znacznie mniejszą powierzchnię i zupełnie inne wykończenie.
W ogłoszeniu sprzedaży rezydencji z Kazimierza
Dolnego podkreślono, że „dom został
wybudowany i indywidualnie zaaranżowany na rodzinną siedzibę wyjątkowej osoby –
jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów”.
– Właściciele nie chcą, aby oferta była prezentowana z nazwiskiem
kompozytora - zastrzega przedstawiciel lubelskiej agencji nieruchomości, która
zajmuje się sprzedażą. Na portalach oferta pojawiła się w maju. - To nie jest oferta dla zwykłego klienta.
Musi być to osoba, która doceni ten
potencjał i lokalizację, a także ten standard wykończenia i wyposażenia - uważa
pośrednik. Jego zdaniem nabywcą takiej nieruchomości musi być koneser.
Czytaj więcej
Wniosek z 1949 roku dotyczący przyznania prawa własności czasowej do nieruchomości przy ul. Żerańskiej urząd miasta rozpatrzył w tym roku. Decyzja...
Filmowa perełka z miejscowości Łoś
W podwarszawskim Łosiu już dwa lata temu wystawiono na sprzedaż dom z artystyczną duszą, reżysera Janusza Kondratiuka. Pod koniec życia mieszkał tam też jego brat Andrzej.
Perełka, w której został nakręcony film „Jak pies z kotem” w reżyserii samego właściciela domu! 500 m od Chojnowskiego Parku Krajobrazowego – napisano w ofercie. Podkreślono, że Łoś to malownicza miejscowość lubiana przez artystów, na terenie której położony jest rezerwat przyrody. Leży nad rzeką Jeziorką. Sprzedawany budynek ma prawie 250 mkw. powierzchni. Jego bryła składa się z dwóch kondygnacji naziemnych. Bliscy reżysera wystawili dom za cenę 1,5 mln zł, co daje nieco ponad 6 tys. zł za mkw.
Prestiż byłego właściciela
Jak zauważa Marcin Jańczuk, zdarzają się sytuacje, kiedy osoby publiczne chętnie wykorzystują swoją popularność, aby w ten sposób wpłynąć na - ich zdaniem – szybszą sprzedaż nieruchomości. Tak zrobiła piosenkarka Dorota „Doda” Rabczewska, która cztery lata temu na swoim profilu na Instagramie podała, że sprzedaje jeden ze swoich apartamentów na warszawskim Mokotowie. Mieszkanie na ostatnim piętrze pięciopiętrowej kamienicy. Całość miała 135 mkw. Cztery lata temu Doda wyceniła ten lokal na 1,5 mln zł i w ciągu kilku tygodniu udało się tę nieruchomość sprzedać.
Maciej Jańczuk zna taką historię. Jeden z celebrytów zaproponował pośrednikowi, że chętnie zapozuje do zdjęć przygotowywanych przez fotografa podczas sesji oferty, ale pośrednik nie zdecydował się zamieścić zdjęć z właścicielem, co wywołało sporo oburzenie u sprzedającego. - Pewna część rynku premium to „oferty spod lady”. Klienci zainteresowani np. ściśle określonym obszarem bardzo dobrze zdają sobie sprawę, że właścicielem sprzedawanego domu jest znany biznesmen czy artysta. Może to wpływać pozytywnie na odbiór takiej oferty, bo przecież kwestią prestiżu może być sam fakt zamieszkiwania w nieruchomości należącej do znanej osobistości – dodaje Jańczuk.