Zamiana mieszkania to tańsza alternatywa dla sprzedaży i zakupu nieruchomości. Jak się zamieniać? Radzi Marcin Krasoń, analityk Home Brokera:
- Gdy myślimy o zmianie miejsca zamieszkania, zwykle mamy na myśli sprzedaż starego mieszkania i zakup nowego. Zsynchronizowanie obu transakcji nie jest proste. A wystarczy znaleźć osobę, która ma odwrotną niż my sytuację. Można wówczas oszczędzić nie tylko czas, ale i pieniądze.
Transakcje zamiany mieszkania nie są zbyt popularne, zdarzają się raczej sporadycznie. Z doświadczenia doradców Home Brokera wynika, że taka transakcja dotyczy często osób, które się znają. Znalezienie na rynku drugiej strony tak, by oczekiwania i możliwości obu idealnie pasowały, jest podstawową przeszkodą przy takich operacjach.
Zainteresowani zamianą mieszkania przychodzą wówczas do pośrednika, bo potrzebują pomocy w przeprowadzeniu tej transakcji. W niektórych oddziałach Home Brokera zapytanie o transakcję zamiany nieruchomości pojawia się średnio raz w miesiącu, w innych rzadziej.
Najczęściej zainteresowani zamianą są ludzie starsi, co prawdopodobnie wiąże się z tym, że kiedyś transakcja tego rodzaju była bardziej popularna niż dziś. Młodzi często nie zdają sobie sprawy z istnienia takiej możliwości. Gdy chcą zmienić mieszkanie, myślą o standardowym rozwiązaniu, czyli jednoczesnym poszukiwaniu nowego mieszkania i próbie sprzedaży starego.
Potwierdza to Marcin Goździcki, doradca ds. nieruchomości i kierownik oddziału Home Broker w Koszalinie. - Jedną z ostatnich zamian mieszkania, jaką mieliśmy, była robiona przez klientów w wieku ponad 80 lat - mówi. - Transakcja odbyła się bez dopłat, obie strony zgodziły się, że ich mieszkania są podobnej wartości i doszło do zamiany sztuka za sztukę.
W tym wypadku lokale były podobnej wielkości, ale zwykle jest tak, że starsi ludzie ze względu na koszty utrzymania szukają mniejszej nieruchomości, a młodsi - większej.
To w sumie oczywiste, w pewnym wieku utrzymywanie dużego mieszkania bywa trudne. Problemem staje się też brak windy w bloku.
Z drugiej strony młodzi zaczynają swoją drogę od małego lokum, a gdy rodzina się rozrasta – szukają większego. Według Roberta Bezlera, doradcy Home Broker z Głogowa, wielu klientów nie wie, że zamiana mieszkania wiąże się z kosztami sporo niższymi niż jego sprzedaż i zakup nowego. A oszczędność przy takiej transakcji może być naprawdę spora.
Przede wszystkim płaci się niższy podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC). Normalnie, przy transakcji na rynku wtórnym jest to 2 proc. wartości mieszkania. Tymczasem przy zamianie mieszkania podatek naliczany jest od różnicy w wartości obu nieruchomości.
Kupujący mieszkanie za 300 tys. zł musi zapłacić 6 tys. zł podatku, jeśli jednak dojdzie do wymiany sztuka za sztukę, podatku nie płaci się w ogóle. Jeśli dopłata wyniesie przykładowo 100 tys. zł, to do fiskusa powędruje 2 tys. zł.
Kolejne oszczędności biorą się z niższej taksy notarialnej (robimy jedną transakcję, a nie dwie) oraz niższej prowizji dla pośrednika. Zamieniając mieszkanie zamiast go sprzedawać i kupować oddzielnie, można oszczędzić co najmniej kilka tysięcy złotych. Przy skali transakcji na poziomie kilkuset tys. złotych to ok. 1 proc. Niby niewiele, ale jeśli można te pieniądze oszczędzić, to warto rozważyć tego typu rozwiązanie.
Trzeba też dodać, że to oszczędność dla obu stron transakcji, więc należy ją liczyć podwójnie.
Korzyści z zamiany mieszkania
Podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC – 2 proc.) naliczany jest od różnicy w wartości mieszkań, a nie od ich wartości.Koszty notarialne dzielone są po połowie.Klienci unikają płacenia podwójnej prowizji dla biura nieruchomości (za sprzedaż i zakup mieszkania). Po stronie minusów zamiany mieszkania wymienia się przede wszystkim problemy ze znalezieniem drugiej strony transakcji oraz trudność w zsynchronizowaniu dwóch przeprowadzek.