Z trawiastego dachu budynku wyłania się metalowy komin, fasadę stanowią przeszklone ściany z okrągłymi oknami, a łazienka wygląda jak żywcem przeniesiona z pokładu samolotu. Konstrukcja domu składa się głównie z metalu i szkła. Centralną częścią jest kominek z otwartym paleniskiem. Dom jest otwartą przestrzenią, nie licząc zamkniętych części składających się z dwóch łazienek oraz dwóch sypialni. Kuchnia i salon stanowią jedną całość. Właścicielom zależało na jak najbardziej minimalistycznej i oszczędnej w ozdoby przestrzeni.
Z domu jest przepiękny widok na zatokę St Brides.
Dom należy do byłego członka Izby Gmin oraz znanego adwokata Boba Marshall-Andrewsa oraz jego żony, Gill.
Projektantem domu, który powstał w 1998 roku, jest syn właścicieli Tom - wtedy początkujący architekt po studiach. Projekt jest sygnowany przez jedną z najbardziej znanych w Londynie pracowni architektonicznych Future Systems.
To jeden z najodważniejszych i najbardziej niezwykłych domów w całej Walii. Wyglądem przypomina dom w którym mieszkają postaci jednej z bajek dla dzieci Teletubies.
Inspiracją, był jednak nie program dla dzieci, ale ekologiczne przekonania właściciela, który jest członkiem brytyjskiego Greenpeace.
Budowa domu zajęła 12 miesięcy. Marshall-Andrews chciał by dom jak najmniej ingerował w nadmorski krajobraz Druidston i by był jak najmniej widoczny. Adwokat jest właścicielem ziemi na której powstał dom już od wielu lat. Wcześniej stały tu wojskowe baraki, które zostały rozebrane. Przez lata rodzina spędzała w nich wakacje, ale z czasem zdecydowali się na przeniesienie tam na stałe.