Tak wynika z nowej wersji projektu zmieniającego ustawę o charakterystyce energetycznej budynków.

Ministerstwo Rozwoju zdecydowało się zrezygnować z pierwotnego pomysłu, zakładającego zakaz sprzedaży nieruchomości mieszkalnych, dla których nie wykonano certyfikatu.

– Najistotniejszą zmianą projektu nowelizacji jest rezygnacja z odmowy sporządzenia aktu notarialnego , gdy nie ma świadectwa energetycznego budynku – wskazuje radca prawny Tomasz Długozima z kancelarii Gajewski Trawczyńska i Wspólnicy, autor bloga Nieruchomoscirolne.pl.

Czytaj więcej

Świadectwo charakterystyki energetycznej - właściciele nie sprzedadzą mieszkania bez certyfikatu

– Zamiast tego zbywca, który wraz z zawarciem umowy sprzedaży nie przekaże drugiej stronie świadectwa energetycznego, narazi się na grzywnę w wysokości do 5 tys. zł.

– Notariusz będzie musiał pouczyć strony transakcji o przewidzianej karze grzywny za niewykonanie tego obowiązku. Charakter odpowiedzialności za nieprzekazanie dokumentu przekształci się zatem z odpowiedzialności cywilnej w odpowiedzialność za wykroczenie – wskazuje mec. Długozima.

Co się zatem zmieni?

– Nabywca, który nie otrzymał certyfikatu, nie będzie musiał już sam zlecać jego sporządzenia, a następnie występować z pozwem o zwrot poniesionych kosztów przeciwko sprzedającemu. Po wejściu w życie nowelizacji w planowanym kształcie nabywca będzie mógł zawiadomić organy ścigania, które po otrzymaniu zgłoszenia powinny wykonać wszelkie czynności we własnym zakresie – informuje ekspert. 

W jego ocenie nowa sankcja – w odróżnieniu od dotychczasowej – powinna skutecznie skłonić opornych do sporządzenia i przekazania nabywcy stosownego świadectwa.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Projekt jednak ma wciąż istotną wadę.

– Kara grzywny nie będzie obejmowała umów najmu. Jednocześnie najmujący zostaną pozbawieni przysługującej im aktualnie możliwości domagania się od wynajmującego wydania kopii świadectwa. Odebranie najmującym jakichkolwiek instrumentów działania należy ocenić jednoznacznie negatywnie – wskazuje nasz rozmówca.