Zagraniczni goście zamówili obiad na kilkanaście osób. Wszystko elegancko przygotowane, czekamy – opowiada właściciel restauracji Przy Trakcie Andrzej Kobel. – Podjeżdżają auta. Wchodzi pan i mówi: „Nie, nie, my rezygnujemy. Nie wiedzieliśmy, że będziemy jeść na budowie”.
Restaurator dodaje, że tak jest często. – Póki piszemy e-maile albo telefonujemy, wszystko jest dobrze. Po przyjeździe na miejsce goście rezygnują.
[srodtytul]Gzymsy spadną na głowę[/srodtytul]
Podobnie jest w Sklepie z Kanapkami, w galerii plastycznej. Powód? Od listopada przed [link=http://www.zyciewarszawy.pl]Domem Bez Kantów[/link] stoi sięgające do pierwszego piętra rusztowanie. Skutecznie zasłania wejście do lokali użytkowych na parterze. I szpeci panoramę Krakowskiego Przedmieścia.
Rusztowanie ustawiła w listopadzie wspólnota mieszkaniowa zarządzająca budynkiem.
– Ustawiliśmy je, by chronić ludzkie życie – tłumaczy Monika Rejmer z zarządu wspólnoty. I dodaje, że gzymsy i kawały tynku groziły odpadaniem. Raz tak nawet się zdarzyło. – Co by było, jakby spadły komuś na głowę? – pyta Rejmer.
Prac remontowych jednak nie rozpoczęto. Zarząd wspólnoty mówi, że nie ma pieniędzy. Dostał wprawdzie 400 tys. zł od miasta, ale musiałby drugie tyle dołożyć. Nie ma. – 400 tys. dotacji to niemałe pieniądze – mówi miejska konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka. – Na wszystkie zabytki w stolicy mam w tym roku 10 mln zł.
[srodtytul]Niższy czynsz albo sąd [/srodtytul]
– My nie mamy pretensji do zarządcy budynku, tylko do [link=http://www.zyciewarszawy.pl]Wojskowej Agencji Mieszkaniowej[/link] – denerwuje się Kobel. – To od niej wynajmujemy lokale. Ich wartość dzisiaj dramatycznie spadła, a my płacimy taki sam czynsz. Żądamy obniżki.
WAM obniżyła najemcom czynsz tylko na cztery miesiące. Od marca płacą normalny. – Myśleliśmy, że remont potrwa krótko, stąd obniżka – tłumaczy Joanna Jakubowska z WAM. – Na kolejną nie możemy sobie jednak pozwolić, bo to strata dla Skarbu Państwa.
Urzędniczka dodaje, że stan techniczny ani wyposażenie lokali użytkowych nie uległo pogorszeniu. – Żadnej szkody najemcy nie wyrządziliśmy – mówi Jakubowska. Przyznaje, że trwają rozmowy ze wspólnotą, by zastąpić rusztowanie siatką przylegającą do elewacji, która nie zasłoni wejść do lokali. – Jesteśmy nawet skłonni pokryć różnicę w kosztach, jeśli będzie droższa – mówi Jakubowska. I dodaje, że restauratorzy mogą skarżyć w sądzie wspólnotę, która pośrednio uszczupliła ich dochody.
– Skarżyć będziemy, ale WAM – grożą najemcy lokali użytkowych. – Od nich wynajmujemy pomieszczenia. A warunki funkcjonowania pogorszyły nam się.
[i] Czytaj też w [link=http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/13,480434_Chca_nizszego_czynszu_.html]Życiu Warszawy[/link][/i]