Sprzedaż nieruchomości: Biuro nieruchomości nie dostane prowizji

Pośrednik nie może domagać się zapłaty prowizji, jeżeli klient sam znalazł nabywcę nieruchomości.

Publikacja: 16.07.2013 09:36

Przy zakupie używanego mieszkania przez pośrednika warto sprawdzić, czy umowa z nim gwarantuje spraw

Przy zakupie używanego mieszkania przez pośrednika warto sprawdzić, czy umowa z nim gwarantuje sprawdzenie stanu prawnego nieruchomości

Foto: Fotorzepa, Piotr Wittman

Współwłaścicielki mieszkania zawarły z agencją pośrednictwa nieruchomości w Białymstoku umowę pośrednictwa sprzedaży nieruchomości na wyłączność. Wynagrodzenie biura ustalono na kwotę 4900 zł.

W umowie był zapis, że pośrednikowi przysługuje prowizja, także gdyby umowa sprzedaży nieruchomości została zawarta bez jego udziału. Umowa przewidywała też karę umowną (5 proc. równowartości wynagrodzenia) za niepowiadomienie pośrednika w ciągu trzech dni o sprzedaży nieruchomości.

Trzy miesiące po zawarciu umowy kobiety same znalazły kupca i przeprowadziły transakcję, nie powiadamiając o tym pośrednika. Biuro nieruchomości, powołując się na zapisy umowy, zażądało zapłaty prowizji (4900 zł) i kary umownej (245 zł).

Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał roszczenie za zasadne. Uzasadnił, że sposób, w jaki określono w umowie obowiązki biura (zamieszczanie ogłoszeń, dokonywanie prezentacji, udział w negocjacjach, pomoc w zawarciu umowy), pozwalał na uznanie, że pośrednik nie zobowiązał się do osiągnięcia określonego rezultatu w postaci sprzedaży nieruchomości.

W świetle zapisów umowy nawet kryterium starannego wykonania umowy nie ma znaczenia dla obowiązku zapłaty wynagrodzenia, gdy do sprzedaży mieszkania dojdzie bez pośrednictwa biura. Obowiązek ten został wyraźnie zastrzeżony przez umowę i choć jej zapisy mogą się wydawać niekorzystne dla pozwanych, to jednak przyjęły na siebie takie właśnie zobowiązanie. Ponadto nie dopełniły obowiązku powiadomienia biura o sprzedaży. Żądanie kary umownej jest więc zasadne.

Sąd Okręgowy w Białymstoku, gdy sprawa do niego trafiła, nie podzielił jednak oceny, że umowa umożliwia spółce uzyskanie wynagrodzenia, nawet gdy do sprzedaży nieruchomości doszło wskutek samodzielnych działań sprzedających, niezwiązanych z czynnościami pośrednika. Sąd uznał, że tak sformułowana umowa sprzeciwia się naturze pośrednictwa. Oceny tej nie może zmienić przyjęta w umowie i prawnie dopuszczalna formuła „na wyłączność". Zastrzeżenie w przedmiotowej sprawie – na 12 miesięcy wyłączności usługi pośrednictwa na rzecz biura – miało tylko takie znaczenie, że w okresie tym pozwane zobowiązane były do niewiązania się z innymi pośrednikami analogiczną umową w zakresie sprzedaży tej samej nieruchomości. Pojęcie wyłączności w sposób ustalony przez spółkę, tzn. że każda transakcja zbycia nieruchomości w czasie określonym umową będzie traktowana jako wynik starań pośrednika, za które należeć się będzie wynagrodzenie, stanowi niedozwoloną klauzulę umowną w rozumieniu art. 385 ¹kodeksu cywilnego.

Sąd zgodził się zaś, że biuru należy się kara umowna za niepowiadomienie go o zawarciu umowy z nabywcą bez udziału pośrednika. Otrzyma więc jedynie 245 zł (sygn. akt: II Ca 463/13).

Współwłaścicielki mieszkania zawarły z agencją pośrednictwa nieruchomości w Białymstoku umowę pośrednictwa sprzedaży nieruchomości na wyłączność. Wynagrodzenie biura ustalono na kwotę 4900 zł.

W umowie był zapis, że pośrednikowi przysługuje prowizja, także gdyby umowa sprzedaży nieruchomości została zawarta bez jego udziału. Umowa przewidywała też karę umowną (5 proc. równowartości wynagrodzenia) za niepowiadomienie pośrednika w ciągu trzech dni o sprzedaży nieruchomości.

Pozostało 83% artykułu
Prawo dla Ciebie
Prof. Andrzej Kidyba: decyzja o odsunięciu mnie od zajęć jest skandaliczna
Aplikacje i egzaminy
Nowa KRS nie zostawia suchej nitki na kandydacie Bodnara na dyrektora KSSiP
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Prawo w Firmie
Ta ustawa ma chronić przed hakerami ze Wschodu. Firmy i samorządy protestują
Prawo karne
Prokuratura umarza postępowanie w sprawie Lisa. Posłanka: Nieprawdopodobne uzasadnienie