W 2013 roku na ekrany weszła amerykańska komedia romantyczna pod tytułem "Her" ("Ona"), której akcja toczy się w niedalekiej przyszłości. Samotny bohater nawiązuje osobiste związki z "Samanthą" - inteligentnym systemem operacyjnym, któremu głosu użyczyła Scarlett Johansson.
Sztuczna inteligentna
"Samantha" jest zainstalowanym w komputerze algorytmem ze sztuczną inteligencją, zdolnością rozpoznawania głosów i umiejętnością prowadzenia konwersacji - przypomina publicysta "World Property Journal". - Ten algorytm, potocznie zwany w branży Algo, to po prostu zespół zakodowanych w komputerze instrukcji zdolnych do wykonywania komend i poleceń. Wraz z rozwojem akcji "Samantha"poznaje życie człowieka, jego upodobania, uprzedzenia, działalność, czyta wszystkie jego e'maile, śledzi podróże (poprzez zainstalowany w telefonie GPS), przeszukuje całą sieć i wszystkie bazy danych, które są z nim związane i opracowuje jego szczegółowy profil w ciągu paru sekund.
Kiedy "Samantha" stworzy już kompletny i dokładny profil człowieka, wykorzystuje go w bieżących rozmowach przy pomocy sztucznej inteligencji. Kiedy zadaje mu pytania, podąża za nim i obserwuje jego ruchy przy pomocy GPS i kamery w telefonie, następuje jakościowa zmiana.
- "Samantha" zaczyna czynić człowiekowi sugestie, które są dokładnie dopasowane do tego, czego on potrzebuje i pożąda, i to zanim to sobie jeszcze uświadomi. System operacyjny staje się lepszym przyjacielem, doradcą i towarzyszem niż większość zaprzyjaźnionych z nim ludzi. Rozumie potrzeby, pragnienia, oczekiwania, a przy tym nie osądza, bez względu na to, co człowiek by nie zrobił. W rezultacie "Samantha" dochodzi do punktu, w którym ma coś na kształt ludzkiej świadomości, przywiązanej do człowieka - opowiada publicysta "World Property Journal".
The Internet of Everything
Dziennikarz "Wolrd Property Journal" podkreśla, że dziś jest to science fiction. - Ale to już nie potrwa długo, zważywszy tempo rozwoju i eksplozję branży informatycznej. Powstał nowy termin, który słyszymy coraz częściej - "internet wszystkiego", który ogólnie opisuje, jak wkraczamy na trzeci poziom rozwoju Internetu (Web 3.0) - czytamy na łamach "WPJ". - Patrząc na to z perspektywy czasu, zbudowany pierwotnie Internet (Web 1.0), z którym mieliśmy do czynienia w latach 90., łączył ok. miliarda użytkowników, głównie przez desktopy. W latach 2000 (Web 2.0) nastąpiła druga fala, która połączyła ok. 2 miliardów ludzi w Internecie poprzez ich telefony komórkowe i sieci społecznościowe. To, o czym można mówić dziś, to "Internet of Things" ("IOT", Web 3.0), czyli połączenie, odbiór i przesył danych ok. 30 mld i więcej "rzeczy", które w najbliższej dekadzie będą aktywnie połączone z Internetem, podczas gdy kiedyś Internet łączył tylko ludzi - pisze publicysta "WPJ".