Stawia jedynie wymóg, aby nowa zabudowa nie była sprzeczna z zabudową już istniejącą.
W 2010 r. wójt gminy Mielno ustalił warunki zabudowy dla całorocznego ośrodka wypoczynkowego, w skład którego wchodziło 33 budynki wczasowe. Na podstawie tej decyzji inwestorzy uzyskali pozwolenie na budowę i następnie pozwolenie na użytkowanie.
W 2015 r. kilku współwłaścicieli jednej z działek, na których powstał zespół sześciu budynków wczasowych, zwrócili się do wójta Mielna o zmianę sposobu użytkowania czterech z nich na budynki mieszkalne jednorodzinne.
Wójt odmówił wydania decyzji, ustalającej warunki zabudowy, gdyż planowana zmiana użytkowania nie spełnia wymogu tzw. dobrego sąsiedztwa. Na sąsiednich działkach są budynki wczasowe i domy jednorodzinne, ale tylko po jednym na działce. Nie ma posesji zabudowanych czterema mieszkalnymi budynkami jednorodzinnymi. Zgodnie z art. 61 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w sąsiedztwie powinna istnieć co najmniej jedna taka działka.
Przypominając warunki wymienione w tym przepisie, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Koszalinie uznało, że tylko ich łączne spełnienie umożliwia wydanie pozytywnej decyzji, i oddaliło odwołanie inwestorów.
Ci zaskarżyli orzeczenie SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. Ich zdaniem ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie odnosi się w żadnym przepisie do liczby obiektów budowlanych na działce.
Sąd stwierdził, że wójt i kolegium błędnie zinterpretowali art. 61 ust. 1 u.p.z.p., i uchylił zaskarżone decyzje. Nie zgodził się z tezą, jakoby wydanie decyzji o warunkach zabudowy było możliwe jedynie w razie łącznego spełnienia warunków ustalonych w tym przepisie. Nie wynika też z niego konieczność takiego samego sposobu zabudowania sąsiedniej działki, jak działki objętej wnioskiem o wydanie warunków zabudowy. Z warunku tzw. dobrego sąsiedztwa wynika tylko i wyłącznie, że nowa zabudowa, powstająca w sąsiedztwie już zabudowanych działek, powinna odpowiadać charakterystyce urbanistycznej i architektonicznej zabudowy już istniejącej – podkreślił WSA. Ponieważ celem wniosku skarżących miała być jedynie zmiana sposobu użytkowania już istniejącej zabudowy, trzeba było tylko sprawdzić, czy będzie ona stanowiła kontynuację funkcji sąsiedniej zabudowy. A skoro na sąsiednim terenie występuje funkcja mieszkalna w zabudowie jednorodzinnej, planowaną zmianę sposobu użytkowania budynków należy potraktować jako kontynuację istniejącej zabudowy o funkcji mieszkalnej. Bez znaczenia jest więc kwestia liczby domów na jednej działce.
sygnatura akt: II SA/Sz 16/16