Do projektu Mieszkanie Plus przystępuje PKP sprzedając grunty. Ma na nich powstać nawet 100 tys. lokali.
- BGK Nieruchomości realizuje program Mieszkanie Plus w ramach działań rynkowych. Jesteśmy strukturą komercyjną. Możemy grunty kupić, bądź też zawiązać wspólną spółkę, gdzie PKP wniesie grunty a my finansowanie. Obie te opcje są możliwe i odbywają się na warunkach rynkowych – tłumaczył Pawlak.
Wiceprezes BGK zaznaczył, że zawiązali sojusz z kluczowym partnerem. - PKP jest jednym z największych posiadaczy gruntów w Polsce – mówił.
- Dla programu Mieszkanie Plus szukamy lokalizacji, które są nieco tańsze, nie muszą być w samych centrach miast, ale które będą dobrze skomunikowane. Z PKP rozmawiamy zarówno o lokalizacjach, które pasują stricte pod Mieszkanie Plus, jak i takich, które wymagają bardziej kompleksowego podejścia – dodał.
Pawlak podkreślił, że BGK nie ma wielkiego apetytu na zwrot z inwestycji. - Musimy budować rynek w segmencie, który dzisiaj stanowi lukę. Działamy między ofertą samorządową a ofertą deweloperów – mówił.
Wyjaśnił, że jest kilka dużych tematów z PKP, które pewnie będą realizowane przez lat kilka, może nawet 10, a nie 2.
- PKP, także w Warszawie, dysponuje gruntami, które są niewielkie, ale są dla nas bardzo atrakcyjne. Te także bierzemy pod uwagę. Będziemy podchodzili elastycznie i uzależniamy to od gruntu o którym rozmawiamy i od partnera, który ma swoje wymagania – tłumaczył.
- Stawiamy na to, że stworzymy rynek pod technologie prefabrykowane, a więc szybsze i w perspektywie tańsze – mówił Pawlak.
Wyliczył, że oprócz Warszawy, Poznania, Wrocławia, Szczecina i Katowic w programie na początku jest np. Łomża i Łowicz. - W pierwszej puli mamy ok. 20 lokalizacji w 10 miastach. Ta lista będzie się zwiększać. Po rozmowach z PKP wyraziliśmy zainteresowanie kilkudziesięcioma miastami – stwierdził wiceprezes BGK.