Artykuł powstał we współpracy z Naukową Fundacją Polpharmy
Przykładem zakończonego sukcesem procesu badawczego jest projekt kierowany przez prof. Józefa Kura z Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej. Opracowane przez niego testy na toksoplazmozę mają szansę już za rok znaleźć się w użyciu. O tym, jak bardzo są potrzebne, świadczy powszechność toksoplazmozy – w niektórych regionach Polski może nią być zarażone nawet 60 proc. populacji.
– Nasze testy dokładnie precyzują fazę zarażenia pierwotniakiem Toxoplasma gondii – twierdzi prof. Kur. – Jest to istotne zwłaszcza dla kobiet ciężarnych, ponieważ zarażenie podczas ciąży grozi poważnymi konsekwencjami.
Zespół prof. Kura wyselekcjonował dwie grupy białek antygenowych pierwotniaka. Jedna z nich pozwala zidentyfikować wczesną fazę choroby, a druga pokazuje zarażenie przewlekłe.
– Identyfikację fazy choroby umożliwia pierwszy typ opracowanego przez nas testu, przeznaczony do użytku w laboratorium – mówi prof. Kur. – Przygotowaliśmy też proste testy paskowe do użytku domowego.
Serce leczone genem
Pod kierunkiem prof. Witolda Rużyłło, dyrektora Instytutu Kardiologii w Warszawie, podjęto próby terapii genowej naczyń wieńcowych u pacjentów z chorobą niedokrwienną serca. Metoda ta wykorzystuje plazmid, fragment DNA z zapisaną instrukcją genetyczną odbudowania naczyń.
– Ta terapia może być przeznaczona dla 5 – 12 proc. osób z chorobą wieńcową, których nie można leczyć klasycznymi metodami – mówi prof. Rużyłło. – Ich tętnice są zbyt zniszczone, aby w nie wszczepić by-passy lub zastosować w ich leczeniu angioplastykę. Dlatego za pomocą genów kodujących czynniki wzrostu stymulujemy u tych pacjentów tworzenie się nowych naczyń w obrębie mięśnia sercowego.
Jest to metoda mało inwazyjna, choć skomplikowana: wymaga wprowadzenia przez tętnicę udową cewnika do lewej komory serca. Tą drogą wstrzykiwany jest plazmid. Dociera on w obszary wymagające lepszego ukrwienia.
– Osoby, które poddaliśmy tego typu zabiegom, cierpiały wcześniej na bóle dławicowe po nawet niewielkim wysiłku – mówi prof. Rużyłło. – Po wstrzyknięciu plazmidu wyniki testów wysiłkowych istotnie się poprawiły. Mimo to jeszcze nie udało nam się u nich uzyskać wyraźnej oceny poprawy ukrwienia mięśnia sercowego.
Do tej pory terapię tę zastosowano u ponad 50 osób.
Niefrasobliwy pacjent
Choroby serca są najczęstszą przyczyną zgonów wśród Polaków. Z kolei gros problemów kardiologicznych wynika z podwyższonego poziomu cholesterolu. Mimo to pacjenci nie przestrzegają zasad zażywania leków obniżających jego stężenie. Dlaczego? – to pytanie zadał sobie dr Przemysław Kardas z UM w Łodzi, który przeprowadził badania dotyczące przestrzegania zaleceń lekarskich przez pacjentów zażywających statyny. Z przygotowanego przez naukową Fundację Polpharmy przy jego współpracyraportu „Polskiego pacjenta portret własny" wynika, że nawet co trzeci chory pomija przepisaną dawkę lekarstwa.
– Wielu pacjentów rezygnuje z leczenia, ponieważ nie są przekonani o jego skuteczności. Jeszcze inni przerywają kurację antybiotykiem, gdy widzą pierwsze oznaki poprawy. Albo po prostu zapominają o przyjęciu leków – wymienia dr Kardas, który zebrał najważniejsze powody nieprzestrzegania zaleceń lekarskich.
Badacz uważa, że poznanie istoty problemu przez lekarzy powinno być pierwszym krokiem w uporaniu się z niefrasobliwością pacjentów.
Wstydliwy problem
Doktor Klaudia Stangel-Wójcikiewicz z Kliniki Ginekologii i Położnictwa Collegium Medicum UJ w Krakowie podjęła wyzwanie, jakim jest terapia z wykorzystaniem komórek macierzystych.
Badaczka leczy z ich pomocą wstydliwy problem, który może dotyczyć aż 3 milionów Polek. Tyle właśnie kobiet w naszym kraju cierpi z powodu wysiłkowego nietrzymania moczu (WNM).
– Chciałam zaproponować tym kobietom alternatywny sposób postępowania w stosunku do obecnego kanonu, jakim jest operacja – mówi dr Stangel-Wójcikiewicz.
Sposobem na uniknięcie skalpela jest wstrzykiwanie własnych komórek macierzystych w okolice cewki moczowej. Celem tego nowatorskiego zabiegu jest usprawnienie działania uszkodzonego zwieracza cewki moczowej. Ponieważ pacjentka otrzymuje własny materiał biologiczny, ryzyko reakcji alergicznej jest bardzo niskie.
– Terapii tej do tej pory zostało poddanych 18 kobiet – mówi dr Stangel-Wójcikiewicz.
Uznanie dla naukowców
Na sukces Naukowej Fundacji Polpharmy składa się praca wielu ludzi, przede wszystkim specjalistów z różnych dziedzin medycyny i farmacji. Chciałbym gorąco podziękować wszystkim członkom Rady Naukowej i władzom fundacji oraz recenzentom za ich pracę, czas i serce, które poświęcają nam od dziesięciu lat.
To dla mnie ważne, że nasza aktywność została w środowisku naukowym dostrzeżona i jest bardzo dobrze oceniana. To dowód wielkiego zaufania, na które pracowaliśmy przez dziesięć lat. Wyniki działalności fundacji: 55 grantów naukowych, 17 stypendiów doktoranckich, programy edukacyjne i wydawnicze – przerosły nasze oczekiwania. Zgłaszane na konkurs projekty badawcze, w ocenie Rady Naukowej i recenzentów, są bardzo dobre, innowacyjne, naprawdę najwyższej jakości. Żałujemy, że tylko niektóre z nich możemy nagrodzić grantem. Gratuluję wszystkim dotychczasowym laureatom, a szczególnie serdecznie zwycięzcom IX edycji, i życzę dalszych sukcesów.
Bardzo dziękuję.
Jerzy Starak - przewodniczący rady nadzorczej Polpharma SA
Edycja 2010/2011
- Anna Jurewicz – Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Pracownia Neuroimmunologii, Katedra i Klinika Neurologii, Wydział Lekarski, temat: Nowy receptor dla amino-Nogo i jego patogenna rola w stwardnieniu rozsianym.
Koszt projektu:
439 800 zł
- Katarzyna Koziak – Warszawski Uniwersytet Medyczny, Zakład Biochemii Ogólnej i Żywności, Wydział Nauki o Zdrowiu, temat: Identyfikacja związku chemicznego hamującego biologiczne efekty interleukiny 15 (IL-15) poprzez selektywne blokowanie receptora IL-15R alfa.
Koszt projektu:
415 040 zł
- prof. dr hab. Wojciech Młynarski
– Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Pracownia Immunopatologii i Genetyki, Klinika Pediatrii, Onkologii, Hematologii i Diabetologii I Katedry Pediatrii, temat: Przełamywanie lekooporności komórek dziecięcej ostrej białaczki limfoblastycznej (ALL) wysokiego ryzyka definiowanej obecnością mutacji genu IKZF1. Koszt projektu: 280 000 zł
- dr hab. Piotr Rieske – Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Katedra Onkologii, Zakład Patologii Molekularnej i Neuropatologii, temat: Poszukiwanie przyczyn eliminacji komórek glejaków wielopostaciowych i gwiaździaków w standardowych warunkach hodowli in vitro jako innowacyjne podejście przy projektowaniu terapii przeciwnowotworowej.
Koszt projektu:
448 800 zł
Stypendia w wysokości 10 tys. zł finansowane ze środków fundacji otrzymali:
- Maria Szubert, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, tytuł pracy: „Ocena wpływu leczenia danazolem na odpowiedź zapalną i angiogenezę u kobiet z endometriozą"
- Marta Szumilak, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, tytuł pracy: „Synteza i właściwości biologiczne bis-pochodnych poliamin alifatycznych"
- Ewelina Stoczyńska-Fidelus, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, tytuł pracy: „Rola heterozygotycznych mutacji genu TP53 w procesie nowotworzenia"
- Małgorzata Geszke-Moritz, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, tytuł pracy: „Synteza stabilnych i niezawierających kadmu kropek kwantowych skoniugowanych z kwasem foliowym w celu wykrywania i obrazowania komórek nowotworowych"
- Paweł Mach, Uniwersytet Jagielloński, Collegium Medicum w Krakowie, tytuł pracy: „Wartość kliniczna oznaczenia sHLA-G w surowicy krwi u kobiet z rakiem jajnika oraz z endometriozą w jamie otrzewnej"
- Joanna Bogusławska, Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, tytuł pracy: „Rola 3'UTR i mikroRNA w zaburzeniach ekspresji jodotyroninowej dejodynazy typu I w raku nerki typu jasnokomórkowego (ccRCC)"
- Anna Kozieradzka, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, tytuł pracy: „Czynniki wpływające na 5-letnie rokowanie chorych z zawałem serca leczonych pierwotną przezskórną interwencją wieńcową".