Statyny to farmaceutyki, które przepisuje się m.in. osobom zagrożonym zawałem serca i udarem mózgu. Mimo dobrze udokumentowanych korzyści wiele osób odmawia ich stosowania w obawie przed działaniami niepożądanymi, zwłaszcza bólem mięśni i innymi zaburzeniami mięśniowymi. Z przeprowadzonych przez naukowców obliczeń wynika, że u ponad 98 proc. pacjentów ryzyko tych rzadkich powikłań jest bardzo niskie.

Bilans korzyści i ryzyka. Kalkulator pomoże lekarzom w ocenie

Na łamach „The Lancet Digital Health” badacze z Oksfordu opisali narzędzie, które ma pomóc lekarzom i pacjentom lepiej oceniać korzyści oraz ryzyko leczenia. Opracowany przez nich kalkulator oblicza indywidualne ryzyko dla konkretnej osoby.

Narzędzie stworzono i przetestowano, wykorzystując anonimowe dane medyczne ponad 5,6 mln Brytyjczyków. Jego działanie opiera się na analizie 22 rutynowo zbieranych informacji zdrowotnych. Uwzględnia m.in. wiek pacjenta, płeć, pochodzenie etniczne, wskaźnik masy ciała, palenie papierosów, choroby współistniejące, wcześniejsze problemy mięśniowe, niedobór witaminy D oraz stosowane leki. Na podstawie zebranych danych szacuje ryzyko poważnych zaburzeń mięśniowych w ciągu roku, pięciu lat i dziesięciu lat.

Czytaj więcej

Rozwój mózgu nie zna granic. Przełomowe badania

Naukowcy uspokajają pacjentów. Niskie ryzyko poważnych powikłań u 98 proc. osób

Autorzy badania zaznaczyli, że chodzi o ciężkie powikłania mięśniowe prowadzące do hospitalizacji lub zgonu, a nie o łagodniejsze bóle mięśni, które część pacjentów zgłasza podczas leczenia. Wcześniejsze badania wskazywały zresztą, że wiele takich dolegliwości nie jest bezpośrednio wywoływanych przez statyny. Czasami chorzy przypisują im bowiem objawy, które mogą wynikać m.in. z wieku, wysiłku fizycznego, chorób współistniejących albo samej obawy przed skutkami ubocznymi.

Przeprowadzona przez autorów publikacji analiza wykazała, że ponad 98 proc. osób, które według lekarzy rodzinnych kwalifikowały się do leczenia statynami, miało niskie przewidywane ryzyko poważnych zaburzeń mięśniowych w ciągu kolejnych dziesięciu lat. Ich zdaniem powinno to uspokoić część pacjentów, u których obawy przed działaniami niepożądanymi są większe niż rzeczywiste ryzyko ciężkich powikłań.

Czytaj więcej

Tłuszcz na brzuchu nie musi być efektem złej diety. Naukowcy wyjaśniają

60 proc. osób nie stosuje leków mimo zaleceń. Wyniki obliczeń mogą ich przekonać

Przy okazji naukowcy zwrócili uwagę na istnienie dużej luki w leczeniu zaburzeń lipidowych. Ponad 60 proc. osób kwalifikujących się do przyjmowania statyn, w tym pacjenci obciążeni wysokim ryzykiem zawału serca lub udaru mózgu, nie stosuje tych leków mimo wyraźnych zaleceń.

Badacze uważają, że nowy kalkulator umożliwi podejmowanie bardziej spersonalizowanych decyzji terapeutycznych. Sądzą, że u większości pacjentów wynik podziała uspokajająco, pokazując, że ryzyko ciężkich powikłań jest bardzo niskie. U niewielkiej grupy z wyższym ryzykiem kalkulator może natomiast pomóc zaplanować dokładniejsze monitorowanie, dodatkowe badania lub rozważenie innych opcji leczenia.