Po wycieku danych użytkowników Facebooka, duże firmy jak WhatsApp, Playboy czy Tesla i SpaceX Elona Muska wycofały swoją aktywność z portalu. W Polsce zdecydował się na to Cinkciarz.

- Facebook ma problem wizerunkowy, bo to jest kryzys pr-owy. Jednak nie jest on tak duży, jak napompowały to media. Poza tym Facebook przestał być trendy już jakiś czas temu - mówił Hupa.

Tłumaczył, że niektóre firmy wycofują się z Facebooka, ale są to ruchy tylko pr-owe.

- Mogą sobie na to pozwolić firmy, które nie mają bezpośredniej korzyści z obecności na Facebooku. Na koniec dnia jest to platforma reklamowa, gdzie można dokładnie dopasować reklamy. Facebook sporo zarabia na tym, ale nie do końca wiadomo, jak to się przekłada na sprzedaż firm wykupujących reklamy – wyjaśnił gość.

- Wiele dużych firm jest na Facebooku tylko dlatego, że wypada – dodał.

Hupa przypomniał, że niektórzy będąc na Facebooku wyłączają własną domenę internetową.

- Zmienia się sposób konsumowania internetu. Starsze roczniki szukają stron www różnych marek przez Google. Nowe pokolenie szuka tych marek na Facebooku, który dla nich jest galerią handlową – tłumaczył.

Podkreślił, że Elon Musk nie miał żadnych korzyści z bycia na Facebooku. WhatsApp jest jednak powiązany finansowo z portalem.

- Oni są powiązani też bazami danych. WhatsApp kiedyś był uznawany za bezpieczny komunikator, ale przestał po powiązaniu z Facebookiem – ocenił gość.

Hupa tłumaczył, że Facebook zrobił wszystko, żebyśmy myśleli, iż nie ma innego sposobu na zarabianie w internecie i docieranie do konsumentów.

- Spece od reklamy wiedzą, że prawdziwe pieniądze i modele sprzedażowe są gdzie indziej. One są w reklamie display i wsparciu bezpośrednich kanałów sprzedażowych e-commerce. Faceboook daje tylko możliwość dotarcia wizerunkowego i komunikacyjnego – ocenił gość.

Do tej pory w Polsce #deletefacebook pojawił się 5 tys. razy. - Jest to praktycznie nic – ocenił gość.

Niedługo w życie wejdzie dyrektywa RODO. - Jednak nikt nie wie, co się wydarzy. Czekamy na pierwsze pozwy. Największe firmy robią, co mogą, żeby zabezpieczyć się wewnętrznie. Średnie i małe nie robią nic - przyznał Hupa.