Plany Nintendo na wprowadzenie swojej gry na rynku chińskim napotykają kolejne problemy. Rząd wstrzymuje wydanie licencji jednocześnie badając grę pod kontem bezpieczeństwa narodowego i publicznego. Państwowy cenzor nie wyda licencji dopóki wszystkie zagrożenia nie zostaną zrewidowane.
Popularna na świecie gra oskarżana jest o powodowanie wypadków drogowych, w tym śmiertelnych, poprzez rozpraszanie graczy. Kontrowersyjne są również wątki dotyczące prywatności danych geolokalizacyjnych zbieranych przez aplikację.
Państwowy Urząd Prasy, Publikacji, Radia, Filmu i Telewizji wraz z innymi departamentami postanowił przyjrzeć się zagrożeniom niesionym przez Pokemon Go. Urząd motywuje działania wysokim poziomem odpowiedzialności za bezpieczeństwo narodowe i bezpieczeństwo życia ludzi i ich mienia.
Ryzyka jakie widzi aparat państwowy obejmują zagrożenia dla bezpieczeństwa geograficznych informacji oraz zagrożenia dla transportu i osobistego bezpieczeństwa konsumentów.
Wyniki postępowania będą miały wpływ zarówno na przyszłość Pokemon Go w Chinach, jak i innych tytułów opartych o geolokalizację tworzonych przez Chińczyków.
Innym problemem może być fakt, że Pokemon Go opiera się na usługach Google, głównie na mapach. Z powodu skomplikowanych relacji Chin z amerykańskim przedsiębiorstwem, są one zablokowane w azjatyckim kraju.