Reklama

Ruszył Showmax, nowy serwis z wideo w sieci

Nowy gracz chce stawiać na polskie autorskie produkcje, zaczyna od umowy z Kinem Świat i zakupienia praw do internetowego serialu „Ucho prezesa".

Publikacja: 15.02.2017 11:41

Ruszył Showmax, nowy serwis z wideo w sieci

Foto: materialy prasowe

Za miesięczny dostęp do platformy uruchomionej w Polsce przez firmę Naspers z RPA na dwóch urządzeniach jednocześnie trzeba zapłacić jedną cenę 19,90 zł.

– Uznaliśmy, że ceny trzeba „przetłumaczyć" na polskie realie – mówi Maciej Sojka, odpowiedzialny za Showmax w Polsce (serwis działa w 65 krajach).

Jak przyznaje, to Naspers poszukiwał sposobu do wejścia na rynek w Polsce. Oprócz Macieja Sojki, twórcy platformy „n" (ostatnio pracował w YouTube) za platformę w Polsce odpowiadają Grzegorz Esz (były członek zarządu UPC Polska), Karol Depczyński (wcześniej PKP i Evio Polska) i Jerzy Dzięgielewski (dawniej Viacom i HBP Polska). Sojka nie podał ani poziomu inwestycji, jakie ponosi Naspers w związku ze startem serwisu w Polsce, ani planowanego terminu uzyskania przez niego break-even. W planach Showmaksa w Polsce jest inwestowanie w polskie treści.

– Naspers dopasowuje swoje strategie do poszczególnych rynków indywidualnie. Z analizy polskiego rynku wyniknęło, że widzowie chcą oglądać polskie treści – mówi Sojka.

Showmax ma już podpisaną umowę na wyłącznośc z dystrybutorem Kino Świat (a także z wytwórniami amerykańskimi, jak Paramount Pictures, NBC Universal czy MGM).

Reklama
Reklama

Jak zapewnia Sojka, w Polsce Showmax pracuje teraz nad kilkoma serialami, w tym jednym -„Ksiądz" – reżyserowanym przez Wojciecha Smarzowskiego. Kupił tez prawa do internetowego sitcomu politycznego „Ucho prezesa" – W 2017 roku udostępnimy 20 nowych odcinków tego serialu, premierowo będziemy je pokazywać w każdy czwartek, po czym w poniedziałek ukażą się na YouTube – zapowiedział Sojka. W planach jest produkowanie 10 serialu rocznie, o standardowej (20- 45 min.) długości odcinków. W promowanie platformy zaangażował się też Patryk Vega, reżyser „Pitbulla", którego filmy będą dostępne na platformie. Vega wyreżyserował też etiudę promującą film, w której główną role gra brytyjski aktor Ewan McGregor.

Za dostęp do platformy można zapłacić kartą kredytową lub debetową albo łącznie z rachunkiem w T-Mobile, Plus, Orange i Play (także w ramach kart pre-paid). W przyszłości Showmax nie wyklucza także ofertowej współpracy z dystrybutorami treści wideo w Polsce. Maciej Sojka przyznaje też, że platforma byłaby zainteresowana współpracą programową z dużymi nadawcami, choć na razie nie ma w tej sprawie żadnych decyzji, a formaty produkowane przez te firmy „nie do końca pasują do widza płacącego za treści w sieci", który preferuje raczej niszowe produkcje lepiej pasujące do jego indywidualnych upodobań.

Pytany o to, kto jest największym konkurentem Showmaksa w Polsce, Sojka odpowiadał: - Nieświadomość Polaków odnośnie tego, że wydają bardzo duże pieniądze na korzystanie z pirackich serwisów w sieci . Jego zdaniem może to być nawet ok. 10 mln zł rocznie. – A pirat to po prostu źle obsłużony klient – uważa szef polskiego Showmaksa. Jego zdaniem nawet na rynku, na którym jest już amerykańska konkurencja Showmaksa (Netflix i Prime Video Amazona) jest miejsce na inne serwisy, bo z doświadczeń z amerykańskiego rynku wynika, iż ludzie równolegle korzystają tam z dwóch lub trzech takich serwisów.

W polskiej bibliotece Showmaksa pojawią się m.in. „Pitbull Nowe Porządki" (a jesienią także „Pitbull. Niebezpieczne kobiety", „Planeta Singli", „Smoleńsk", „Bogowie", „Miasto 44" i „Body/Ciało". Będą też seriale: „New Blood" i „Incorporated", „Fargo", „Channel Zero", „Lucky Man", „SSGB" czy „Eyewitness" i „Billions". Łącznie: kilkaset tytułów, w tym kilkadziesiąt seriali. Pierwsze dwa tygodnie dostępu do serwisu są darmowe.

Media
Stany Zjednoczone chcą walczyć z cenzurą w Europie. Pracują nad nowym projektem
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Media
Warner Bros. odrzuca nową ofertę Paramount, ale daje mu tydzień na złożenie lepszej
Media
Putin będzie ręcznie sterował internetem w Rosji
Media
Wielkie problemy internautów w Rosji. Kreml tworzy własną sieć pod kontrolą KGB
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama