Reklama

Polskie kino z lekką zadyszką

Sprzedaż biletów w Polsce rośnie prawie najszybciej w Europie. Inne kraje przebijają nas jednak liczbą lokalnych produkcji w przeliczeniu na widzów.

Polskie kino ma się dobrze, ale mogłoby być jeszcze lepiej – tak można podsumować obecny kształt polskiej kinematografii, która w piątek zakończy jubileuszową 40. edycję Festiwalu Filmowego w Gdyni.

Dobrą wiadomością jest dla branży nieustannie pnąca się w górę frekwencja w kinach, która w ubiegłym roku rosła i to szybko. Jak wynika z raportu „ World Film Maket Trends" Europejskiego Obserwatorium Audiowizualnego (EAO), sprzedaż biletów szybciej niż Polsce (wzrost o 11,4 proc.) wśród krajów Unii Europejskiej rosła w ubiegłym roku tylko w Hiszpanii i Rumunii, a wiele dużych rynków (jak Niemcy i Wlk. Brytania) odnotowywało w tym czasie spadki frekwencji.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama