Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował w czwartek o skierowaniu do KE listu, w którym zwrócił się o nałożenie kary na platformę internetową Meta w wysokości 250 mln euro. Zarzucił jej bezczynność w zwalczaniu szkodliwych dla Polaków reklam i oszukańczych treści.
Dochodzenie przeciwko Mecie. Rzecznik KE: Weźmiemy pod uwagę materiały przekazane przez Polskę
Regnier poinformował PAP, że KE otrzymała list Gawkowskiego.
– Oszukańcze reklamy i deepfake'i tego typu to, oczywiście, bardzo poważny problem i traktujemy go poważnie – powiedział PAP rzecznik KE, pytany o list.
Jak dodał, KE podjęła już działania przeciwko Mecie. – Prowadzimy dochodzenie również w przypadku nielegalnych treści, takich jak deepfake'i. W ramach tego postępowania wstępnie stwierdziliśmy, że Meta narusza DSA – dodał.
Czytaj więcej
Przez lata to Meta, Google i inni giganci technologiczni dyktowali warunki. Dziś mierzą się z pozwami, miliardowymi karami i presją polityków. Spra...
– W związku z tym dochodzeniem z zadowoleniem przyjmujemy wszelkie materiały, w tym od władz krajowych i Polski. Z pewnością przyjrzymy się wszystkim tym dowodom i weźmiemy je pod uwagę w naszym dochodzeniu – podkreślił.
– Aby móc prawidłowo egzekwować DSA, polegamy również na państwach członkowskich, a w tym przypadku mamy poważny problem z Polską, ponieważ Polska nie upoważniła krajowego koordynatora usług cyfrowych – zaznaczył Regnier. – Organ krajowy, odpowiedzialny za egzekwowanie DSA w Polsce, nie jest aktywny, a polskie władze wciąż opóźniają jego powołanie. W ubiegłym roku nawet pozwaliśmy Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE – przypomniał.
Polska nie wdrożyła zapisów DSA
KE skierowała skargę na Polskę do TSUE 7 maja 2025 r. w związku z niepowołaniem koordynatora ds. cyfrowych. W tamtym czasie w Polsce trwały zaawansowane prace nad nowym prawem, wyznaczającym na koordynatora ds. usług cyfrowych prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE). Ostatecznie jednak nowela ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, wdrażająca zapisy DSA, została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego w styczniu br. W ocenie prezydenta nowe prawo wprowadziłoby w Polsce „administracyjną cenzurę” oraz dawałoby prezesowi UKE „nadmierne kompetencje” bez „wystarczających gwarancji niezależności od bieżącej polityki”.
W związku z wetem rząd przygotował nowe przepisy. Pod koniec lipca Sejm uchwalił nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która także wyznacza prezesa UKE na koordynatora ds. usług cyfrowych. Po zgłoszeniu poprawki przez Senat ustawa wróciła do Sejmu.
KE wszczęła postępowanie wobec Facebooka i Instagrama, platform należących do Mety, w maju 2024 r. na mocy DSA. W październiku 2025 r. zarzuciła Mecie złamanie zapisów DSA w zakresie moderowania treści. Chodziło m.in. o utrudnianie dostępu do danych poprzez wprowadzanie uciążliwych procedur oraz brak mechanizmu umożliwiającego oznaczanie nielegalnych treści.
W kwietniu br. doszły zarzuty o to, że Meta nie zapobiega korzystaniu z Instagrama i Facebooka przez osoby niepełnoletnie poniżej 13. roku życia, a w lipcu br. KE zwróciła uwagę na uzależniające użytkowników funkcjonalności, np. automatyczne przewijanie i odtwarzanie postów oraz wysoce spersonalizowane reklamy. Są to wstępne wnioski KE, która czeka na odpowiedź od Mety. Jeśli platforma nie odpowie na zarzuty w satysfakcjonujący sposób, grozi jej kara w wysokości do 6 proc. całkowitych rocznych obrotów.
Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją cyfrową, która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. Jego celem jest stworzenie bezpieczniejszego i bardziej przejrzystego środowiska online przy jednoczesnej ochronie wolności słowa. Wprowadza większą przejrzystość zasad moderacji treści, obowiązek uzasadniania decyzji o ich usunięciu oraz jasne reguły dotyczące działania algorytmów i reklam. Akt w całości obowiązuje w krajach UE od 17 lutego 2024 r.