Uroczystość wręczenia nagród „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI” odbyła się w Bibliotece Narodowej w Warszawie. Autor wykonał mrówczą pracę, przebijając się przez archiwa bibliotek, rekonstruując przebieg procesu, przywołując zeznania oraz prasowe doniesienia (przypisy liczą 20 stron).
Polska sprawa Dreyfusa
– Na sprawę Steigera natrafiłem, pisząc poprzednią książkę „Lwów. Kres iluzji. Opowieść o pogromie listopadowym 1918” – mówi Grzegorz Gauden. – Okazało się, że sprawa zamachu na prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego dokonanego we Lwowie 5 września 1924, na szczęście nieudanego, nie jest opisana przez historyków. Podziemna Ukraińska Wojskowa Organizacja wizytę prezydenta potraktowała jako demonstrację władzy okupanta. Dokonała zamachu i przyznała się do tego. Defensywa policyjna, czyli policja polityczna, odradzała wizytę prezydentowi, spodziewając się takiej reakcji UWO. Komendant policji we Lwowie osobiście zagwarantował jego bezpieczeństwo. Kiedy doszło do zamachu – wpadł w panikę. I nagle znaleziono „winnego” zamachu Stanisława Steigera, wskazanego przez rozhisteryzowaną kobietę żydowskiego studenta prawa.
Czytaj więcej
„Nieocalony” Marty Byczkowskiej-Nowak o Tadeuszu Borowskim, poecie i autorze wstrząsających opowiadań obozowych, nie pomija jego zaangażowania w ko...
Aresztowany Steiger kilkanaście dni później uniknął cudem rozstrzelania po procesie w trybie doraźnym, bo jeden z sędziów Władysław Mayer nie głosował za uznaniem go winnym, a wymagana była jednomyślność. Rok później po procesie przed ławą przysięgłych Steiger został uniewinniony.
Polska sprawa Dreyfusa – finał sprawy
– W sprawie Steigera, która obejmuje jeszcze inny kuriozalny proces, spotykamy ten sam mechanizm co w sprawie Dreyfusa. To obsesyjny antysemityzm wysokich funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości, którzy dążą do skazania Żyda, ukrywają dowody niewinności, fabrykują dowody winy i prą do zbrodni sądowej. Towarzyszy temu antysemicka kampania w prasie, która głosi, że „Żydzi chcieli zabić Prezydenta”.
Czytaj więcej
W powieści „Nie ma przed czym uciekać” czas jakby zatoczył koło. Bo niby mamy 2001 r., ale nastrój jest podobny do tego, jaki panuje od czasów zwyc...
Grzegorz Gauden dodaje: – Są jednak w sprawie Steigera także sprawiedliwi: wspaniali obrońcy i kilku oficerów policji politycznej, którzy demaskują spisek lwowskiego wymiaru sprawiedliwości. To dzięki nim Steiger ocalał.
Książka ukazała się nakładem Agory, zaś książka – choć historyczna – przez wielu wybitnych profesorów prawa polecana jest jako lektura dla młodych prawników i doktorantów.