Andrzej Stasiuk o Putinie-dresiarzu i pożegnaniu z Rosją. Ukazuje się „Rzeka dzieciństwa”

„Rzeka dzieciństwa” Andrzeja Stasiuka ma premierę na Targach Książki w Warszawie. Pandemia i wojna w Ukrainie zmieniły plany pisarza. Opisuje piekło Rosji, Putina jako dresiarza. Przypomina Polaków szukających żydowskich precjozów w obozie w Bełżcu.

Publikacja: 24.05.2024 13:30

Andrzej Stasiuk

Andrzej Stasiuk

Foto: Fotorzepa, Monika Kuc

Andrzej Stasiuk, laureat Nagrody Orła Stulecia "Rzeczpospolitej". zaplanował samotne obchodzenie sześćdziesiątych urodzin w Tuwie albo na Zabajkalu. „Całkiem samotnie. Rozpalę ogień na stepie, położę się na ziemi, wypiję trochę alkoholu i zasnę owinięty w ciepły śpiwór, bo o tej porze już tam są porządne przymrozki”.

Andrzej Stasiuk o pandemii i Putinie

W przypadku Stasiuka potwierdziło się powiedzenie „Chcesz rozśmieszyć Boga - powiedz mu jakie masz plany”. Najpierw wybuchła pandemia i podróż sześć tysięcy kilometrów od Polski została zatrzymana przez „Chińczyków z Wuhan”, skąd koronawirus rozszedł się na cały świat. Potem wybuchł kryzys uchodźczy na białoruskiej granicy i to też opisuje Stasiuk, jak w hotelu, gdzie czasami nocował, pisząc „Rzekę dzieciństwa” pojawił się zmoczony w Bugu, zziębnięty Syryjczyk. Uczestnicy szkolenia lub korporacyjnego spotkania w hotelu go fotografują. Stasiuk postanawia pomóc i odwieźć do Niemiec.

Czytaj więcej

Mariusz Cieślik: I wyjechać w Bieszczady

To nie koniec ingerencji rzeczywistości w pisanie książki: wybucha wojna w Ukrainie. Pełne refleksji wieczory nad rzeką, przy ognisku, w namiocie, przerywa pomoc Ukraińcom. Stasiuk pakuje paczki do Ukrainy, pomaga przewozić ukraińskie kobiety i dzieci. Wbija gwóźdź do trumny tęsknoty za Rosją. Wracają obrazy ogromu ziem zdobytych, żeby je zniszczyć - ludzi i przyrodę. „Nie mogli zawładnąć światem, więc go zniszczyli. Przerosła ich przestrzeń, którą zagrabili. (…) Nie było w tym żadnego sensu poza zemstą i zagładą. Zemstą za własną nicość. Dostojewszczyzna”. O Putinie pisze: „Gopnik z leningradzkiego podwórka, przed którym kremlowska gwardia otwiera złocone wierzeje”. Gopnik to po rosyjsku dresiarz.

Stasiuk wspomina też Piotra I, twórcę rzekomo nowoczesnego imperium rosyjskiego, nazywając go per „pijany psychopata”.

Pada postulat, by Rosja była wyspą. „Wszyscy by na tym skorzystali. My przestalibyśmy wiecznie kombinować: wejdą nie wejdą. Oni mieliby z głowy nieustanną myślówkę, czy każdy już wie, jacy są chu….owi”.

Stasiuk o UPA i AK

Są w książce fragmenty o tym, jakim przekładańcem jest przygraniczna ziemia z Wołyniem za ukraińską granicą, w której na przemian pochowane są polskie i ukraińskie ofiary. Stasiuk nie żywi się jednak wyłącznie diagnozą Rosji i opisem okrucieństwa UPA czy AK, lecz wyprawia do Bełżca.

Są w książce fragmenty o tym, jakim przekładańcem jest przygraniczna ziemia z Wołyniem za ukraińską granicą, w której na przemian pochowane są polskie i ukraińskie ofiary.

Perspektywa historyczna tego miejsca zmieniała się. Najpierw pisano o zamordowaniu 600 tys. Polaków przez nazistów. Potem o 450 tysiącach Żydów i 1500 pomagającym im Polaków. Potem wyszło na jaw, jak okoliczni mieszkańcy rozkopywali masowe groby w poszukiwaniu złota i biżuterii.

„Włosy, ręce palce, całe głowy. Smród niesamowity, ino na teren się weszło. Widziałem wykopany dół, wyciągali trupa, jeszcze żywe ciało. Jeden ręką za włosy trzymał i rydlem, znaczy szpadlem, walił w szyję, żeby głowę obciąć, bo jeszcze się trzymała korpusu. To właśnie była rąbanka. Bo rąbali. Potem szczękę wyłamywał i do kieszeni. Po ząbku przecież nie wyjmował” – przypomina Stasiuk, cytując „Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota” Piotra Pawła Reszki.

Nie pozostawia cytatu bez komentarza literackich obrazów. Najpierw czytamy o sali muzeum z ekranem, z którego przemawia Jan Karski. Opowiada, jak przebywał w obozie w Bełżcu w kamuflażu jako wywiadowca londyńskiego rządu, zbierając informacje o zagładzie Żydów. Informacje przekazał władzom Wielkiej Brytanii i USA. Bezskutecznie. W Bełżcu wciąż mówi do pustej sali.

Czytaj więcej

Rachunek musi się zgadzać

Stasiuk o trupowisku i katolicyzmie

Stasiuk pisze o przydrożnych kapliczkach wokół Bełżca i okolicznych mieszkańcach. „Przystawali i robili znak krzyża w ubraniach przesiąkniętych trupim smrodem. W tamtą stronę ze słoniną i chlebem po kieszeniach, z powrotem – ze złotem, platyną brylantami, jeśli mieli szczęście. Ach, w podzięce powinni część łupów wieszać na tych krzyżach, tak jak zostawia się wota po kościołach obok cudami słynących wizerunków” – czytamy w rozdziale „Żmijowisko”.

Stasiuk pisze też o napotkanej procesji w Wielkim Tygodniu z krzyżem, w której rozpoznaje twarze podobne do swoich dziadków, ciotek, wujków, widzących w nim kogoś obcego. Słusznie: z pewnością ma inną perspektywę. Stwierdza: „Wtedy przyszło mi do głowy, że oni tam, w tym lesie, powinni byli zawrócić. Spuścić rzeczywiście ten krzyż rzeką albo wetknąć go gdzieś przy drodze, żeby ptaki miały na czym odpoczywać. Bo noszenie go nie miało żadnego sensu. Nic nie znaczyło. Z tym wzgórzem zaraz obok. Zawrócić bez tłustego księdza i ruszyć tą samą drogą, którą pokonywali ich ojcowie i matki. Obok trzech kapliczek, przed którymi się żegnali, niosąc swoje łopaty, grabie i sita do przesiewania trupowiska”.

24 maja o godz. 18:00 w Austriackim Forum Kultury w Warszawie (ul. Próżna 7/9) z Andrzejem Stasiukiem rozmawiać będzie Bartosz Panek, dziennikarz radiowej Dwójki.

Andrzej Stasiuk, laureat Nagrody Orła Stulecia "Rzeczpospolitej". zaplanował samotne obchodzenie sześćdziesiątych urodzin w Tuwie albo na Zabajkalu. „Całkiem samotnie. Rozpalę ogień na stepie, położę się na ziemi, wypiję trochę alkoholu i zasnę owinięty w ciepły śpiwór, bo o tej porze już tam są porządne przymrozki”.

Andrzej Stasiuk o pandemii i Putinie

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Literatura
Grzegorz Rosiński, twórca Thorgala i kapitana Żbika: Thorgal zaskoczył świat
Literatura
Serhij Żadan, czołowy ukraiński pisarz, wstąpił do wojska
Literatura
Hashtag „Kafka“ ma już miliardy kliknięć. Stulecie śmierci Franza Kafki, autora „Procesu”
Literatura
Chiang-Sheng Kuo, pisarz z Tajwanu, którego należy poznać
Literatura
Andrzej Stasiuk żegna się z Rosją. „Rzeka dzieciństwa” portretuje okrucieństwa świata
Literatura
Yang Lian, chiński poeta, odebrał w Warszawie Nagrodę im. Zbigniewa Herberta