Kilkuset protestujących zgromadziło się na polu Malieveld, w centrum Hagi, w pobliżu siedziby holenderskiego rządu - mimo iż nie otrzymali wcześniej od władz miasta zgody na demonstrację.
"Zatrzymaliśmy dziś 400 osób. Większość z nich zostało już wypuszczonych" - głosi komunikat policji.
Władze miasta pozwoliły ostatecznie by protest trwał przez pewien czas, po czym wezwano uczestników do rozejścia się.
Protestujący mieli na sobie koszulki z hasłem "Przerwać kwarantannę" i transparenty wzywające do wycofania się przez rząd z przepisów nakazujących utrzymywanie w miejscach publicznych odległości 1,5 metra od innych osób.
Rozwiązanie demonstracji wymusiła ostatecznie policja, która zatrzymała wszystkich, którzy nie chcieli się rozejść.
Burmistrz Hagi Johan Remkes oświadczył, że władze nie zgodziły się na demonstrację ponieważ napływały do nich sygnały, że na demonstracji mają pojawić się m.in. piłkarscy pseudokibice z całej Holandii.
- To (zakaz demonstracji) nie miało nic wspólnego z samym protestem czy z wolnością słowa - zapewnił.