Dr Grzesiowski był pytany m.in. o zmiany w rozporządzeniu dotyczącym obostrzeń obowiązujących w Polsce, które mają zakładać m.in. zakaz stosowania szalików czy przyłbic jako środków zasłaniania nosa i ust w miejscach publicznych.
- Absolutnie powinny być zlikwidowane nieprofesjonalne środki zasłaniania twarzy - szalik, komin czy nawet przyłbica stosowana jako jedyny środek zasłaniania twarzy - stwierdził.
Jednocześnie epidemiolog przyznał, że "nie rozumie do końca obowiązku noszenia maseczki w przestrzeni publicznej tam, gdzie nie ma ludzi".
- Wirus nie fruwa w powietrzu. Tam gdzie jest tłok, tam powinniśmy maseczki mieć, tam gdzie nie ma ludzi, noszenie maseczki powinno być przynajmniej fakultatywne - mówił.
Za słuszny dr Grzesiowski uznał pomysł wprowadzenia regionalizacji obostrzeń w Polsce.
- Regionalizacja jest słuszna od początku pandemii, tylko nie była realizowana. Mieliśmy krótki okres regionalizacji obostrzeń w sierpniu i wrześniu - powiaty zielone, żółte i czerwone obowiązywały wówczas - przypomniał.
- W tym momencie traktowanie całej Polski jako jednolitego obszaru aktywności wirusa byłoby niekorzystne. Trudno na Podkarpaciu czy w Małopolsce proponować te same zasady, które są na obszarach, gdzie jest więcej zachorowań - stwierdził.