– Dziś na placu, nie licząc oficjalnych uroczystości czy wycieczek pod Grób Nieznanego Żołnierza, nic się nie dzieje. Trzeba to zmienić – mówi Witold Weszczak z Forum Rozwoju Warszawy.
Architekci chcą raz jeszcze sprowokować władze miasta do dyskusji o zagospodarowaniu jednego z najważniejszych placów w stolicy.
Przygotowali już nawet swój projekt. – Cały teren trzeba na nowo uporządkować. Betonową kostkę na placu powinien zastąpić naturalny kamień. W tym miejscu powinno też być więcej zieleni. Można ustawić donice z kwiatami – uważa Weszczak.
Forum Rozwoju Warszawy proponuje też odbudowę Pałacu Saskiego wraz z jego dwoma oficynami od ul. Królewskiej i biurowca Metropolitan w miejscach, gdzie teraz rosną trawniki.
Z rekonstrukcji budowli w ubiegłym roku zrezygnowała prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, zasypując odkopane wcześniej pałacowe piwnice. Powodem był brak pieniędzy na dalsze prace.
Dlatego architekci chcą, by odbudową Pałacu Saskiego zajął się prywatny inwestor.
– Można by to zrobić w systemie partnerstwa publiczno–prywatnego. Firma mogłaby wykorzystać później oficyny, a pałac oddałaby do użytku władzom miasta – tłumaczy Witold Weszczak.
Projektanci policzyli też, ile inwestycja może kosztować.
– Na razie to tylko wstępne szacunki. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku, to, naszym zdaniem, mogłaby pochłonąć ok. 155 mln zł – mówi Weszczak.
Czy koncepcja zagospodarowania placu Piłsudskiego przygotowana przez młodych architektów ma szansę na realizację? – W odbudowie pałacu powinna uczestniczyć instytucja publiczna, a nie komercyjna firma. Przede wszystkim dlatego, że plac Piłsudskiego to przestrzeń o symbolicznym znaczeniu dla warszawiaków – uważa Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza.
O rekonstrukcję Pałacu Saskiego od lat walczą społecznicy z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy. – Pałac to symbol II Rzeczypospolitej. Jego odbudowa to jednak nie problem finansowy, ale po prostu brak woli politycznej. Pani prezydent już dawno pogrzebała tę inwestycję – komentuje Tomasz Markiewicz, przewodniczący stowarzyszenia.
O odbudowie Pałacu Saskiego mówi się już od lat 70. Jeden z projektów zakładał rekonstrukcję budynku jednocześnie z pałacem Brühla. W odtworzonym Saskim swoją siedzibę chciał też mieć Narodowy Bank Polski.