Dwa lata temu Aretha Franklin podpisała kontrakt z producentem Clive'em Davisem na nowy album. Mają się znaleźć na nim jej ulubione piosenki innych wokalistek, m.in.: „Last Dance" Donny Summer i „People" Barbry Streisand. Bierze pod uwagę także jedną z piosenek Beyonce.
- Lubię „Bootylicious" i „Survivor" - powiedziała dziennikarzowi magazynu „Rolling Stone". Andre 3000 weźmie udział w produkcji kilku utworów. Uwielbiam wszystko, co robi. Ma poczucie rytmu, które naprawdę mi odpowiada.
W ostatnią niedzielę Aretha Franklin przybyła z Clive'em Davisem do nowojorskiego hotelu Ritz Carlton na urodzinowe przyjęcie. Wśród gości był także aktor Denzel Washington. Tydzień wcześniej wystąpiła w Revel Casino Hotel w Atlantic City. Dzień swoich urodzin - 25 marca spędzi na Broadwayu.
- Myślę, że znowu zobaczę musical „Motown" - zwierzyła się. Jest o Detroit, tam poznałam wszystkich: Dianę [Ross], Marvina [Gayea], Berry'ego [Gordy'ego] i Smokey [Robinsona].
W związku z odwołaniem wielu koncertów w ostatnich latach, zaprzeczyła, jakoby wybierała się na emeryturę. - Dlaczego - zapytała dziennikarzy. Powinnam? Robię to, co kocham i ludzie lubią nas słuchać. Zawsze będę śpiewać.
Na czerwiec 2014 r. zaplanowane są koncerty Arethy Franklin w Radio City Music Hall w Nowym Jorku. Zbiegną się z premierą nowego albumu, o ile nic nie stanie na przeszkodzie, by go dokończyć. Cztery lata temu stwierdzono u niej chorobę nowotworową. Największa wokalistka wszech czasów, według magazynu „Rolling Stone", zdobyła w swej karierze 18 nagród Grammy. Największe przeboje, w tym słynny „Respect" nagrała dla wytwórni Atlantic po 1967 r. Wtedy zyskała przydomek Queen of Soul. W 1980 r. podpisała pierwszy kontrakt z Clive'em Davisem i jego wytwórnia Arista. Davis odświeżył brzmienie jej piosenek i przyczynił się do wielkiego come backu wokalistki. Czy stanie się tak w przypadku nowego albumu, przekonamy się wkrótce.
Marek Dusza