Chociaż od tamtego momentu minęło ponad dziesięć lat, Shannyn wciąż stara się rozwijać swoje różnorodne zainteresowania artystyczne i nie ogranicza się wyłącznie do aktorstwa.
Wycofała się wprawdzie z profesjonalnego uprawiania tańca, ale nie zrezygnowała z innej swojej pasji: muzyki. Przez kilka lat grała na perkusji w zespole, który założyła razem z siostrą i przyjaciółmi. Lubi pisać piosenki. – Muzyka mnie inspiruje – przyznaje w wywiadach.
Coraz częściej też staje po drugiej stronie kamery, wyreżyserowała już kilka wideoklipów i krótkich filmów.
– Czasem myślę, że najlepiej by było, gdybym sama reżyserowała filmy, w których gram – wyjaśnia. – Nikt lepiej ode mnie nie wie, jaką postać najlepiej potrafiłabym zagrać... W przyszłości być może poświęcę się całkowicie reżyserii, ale na razie mam jeszcze dość pracy jako aktorka...
Jednak dziś – zdradza Shannyn – najbardziej pochłania ją rola matki. Razem z mężem Dallasem Claytonem aktorka wychowuje ośmioletniego syna.
– Kariera za wszelką cenę mnie nie interesuje, praca nie może być ważniejsza od mojego dziecka – mówi.
Ma opinię jednej z najciekawszych aktorek amerykańskich. Jest kojarzona przede wszystkim z kinem niezależnym, ale na koncie ma też kilka kasowych przebojów, na czele z komedią romantyczną „40 dni i 40 nocy" (2002), gdzie wystąpiła u boku Josha Hartnetta.
– Kocham poczucie niezależności i czasem robię rzeczy, które trudno wyjaśnić racjonalnie – Shannyn tłumaczy swoją fascynację kinem artystycznym.
Ale zapytana kiedyś przez dziennikarza, co by wolała: rolę dziewczyny Bonda czy udział w świetnym filmie offowym, wybrała pierwszą opcję.
– Filmy o Bondzie dają rozpoznawalność, dlatego potem mogłabym grać w tylu niezależnych filmach, w ilu bym chciała... – wyjaśnia.
Urodziła się 10 marca 1978 roku na Hawajach, ale wychowała się w miasteczku Reno w stanie Nevada. Kiedy miała 17 lat, rzuciła szkołę i wyjechała do Los Angeles, żeby uczyć się tańca. Jednocześnie zaczęła pracować jako modelka – występowała w reklamach i teledyskach, dorabiała w klubach jako didżejka. Tak trafiła na bankiet urodzinowy u Paltrow.
Dziś Shannyn śmieje się, że sytuacja wcale nie wyglądała tak bajkowo. Owszem, dostała zaproszenie na casting do „Obłędnego rycerza" (2001), uwspółcześnionej dyskotekową muzyką komedii o giermku udającym rycerza, z Heathem Ledgerem w roli tytułowej, ale musiała jeszcze pokonać groźne konkurentki, wśród nich gwiazdę komedii romantycznych: Kate Hudson.
Film zebrał mieszane recenzje, ale odniósł kasowy sukces, a Sossamon została jednogłośnie uznana za odkrycie sezonu. Zdobyła m.in. Young Hollywood Award, nominację do Teen Choice Award i nagrody MTV za najlepszy debiut.
Shannyn wystąpiła w niezależnym dramacie „Żyć szybko, umierać młodo", pojawiła się też ponownie u boku Heatha Ledgera w thrillerze „Zjadacz grzechów" (2003), a potem na dwa lata wycofała się z zawodu, by zająć się dzieckiem. Do pracy wróciła w 2005 roku – zagrała m.in. w niezależnym „Kiss Kiss Bang Bang" z Valem Kilmerem i Robertem Downey'em Juniorem oraz w horrorze „Pożarci".
Rok 2006 przyniósł kolejne ważne role: w komedii romantycznej „Holiday" i kontrowersyjnym komediodramacie „Tamten świat samobójców".
Za kreację w mrocznym horrorze „Nieodebrane połączenie" (2008) po raz kolejny Sossamon była nominowana do Teen Choice Award.
Ostatnio wystąpiła w niezależnym „Road to Nowhere" i komedii „Nasze wielkie rodzinne wesele" (2010).
Tamten świat samobójców, 20.20 | TVP Kultura | SOBOTA