Reklama

Krzysztof Masłoń o książce "Cmentarz w Pradze"

Wiek XIX. Europa spływa krwią. Zaczyna się szukanie winnych
Krzysztof Masłoń o książce "Cmentarz w Pradze"

Foto: Forum

Co począć, znów o Żydach, bo to o nich w dużej mierze traktuje najnowsza powieść Umberto Eco, choć właściwie najlepsza w niej jest ikonografia, a smakosze zachwycą się pewnie najbardziej przepisami kulinarnymi i opisami mniej lub bardziej wyszukanych potraw. Włoski pisarz nie kamufluje już swoich zainteresowań i pisze wprost (wcześniej promował jedynie „Sekrety włoskiej kuchni") o żarciu, które uwielbia. Że jednak nie wypadało mu napisać książki kucharskiej, jak Pan Bóg przykazał, musimy się męczyć lekturą 500-stronicowego tomu, w którym autor koniecznie chce nas przekonać, że antysemityzm to bzdura. Ponieważ, rzeczywiście, antysemityzm jest bzdurą, nie widzę powodu, by czytać „Cmentarz w Pradze". Przeczytałem jednak – i żałuję straconego czasu. Jeśli mogę coś doradzić – odpuśćcie sobie państwo. Już lepiej po raz kolejny przekartkować „Imię róży", a choćby i niedocenionego „Baudolina".

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama