Beyoncé gościła w sobotę w Warszawie podczas szóstej edycji Orange Warsaw Festiwal. Widownia szalała przy niej przez niespełna dwie godziny.

Reklama
Reklama

Przy wypełnionym niemal do ostatniego miejsca Stadionie Narodowym amerykańska wokalistka zaśpiewała swoje największe hity m.in.: "Run the World (Girls)", "Crazy in Love", "Love on top", "Naughty Girl", "Irreplaceable", "Single Ladies", "Baby Boy".

Do tego kilkanaście kreacji i rekwizyty: wachlarze, pióra, dziecięce wózki.

"If I Were A Boy" upiększyła motywem z "Bittersweet Symphony" The Verve, "1+1" wykonała siedząc na pokrywie fortepianu, a fragmentem "I Will Always Love You" Whitney Houston zahipnotyzowała publikę.

Zobacz galerię zdjęć

Nie zabrakło także utworu ("Grown Woman") promującego materiał z piątego solowego albumu, nad którym pracowała m.in. z Justinem Timberlakiem, Timbalandem i mężem Jayem-Z.

Fani przygotowali dla amerykańskiej piosenkarki niespodziankę. Podczas utworu "Halo" wieńczącego koniec koncertu nadmuchali niebieskie balony. Wzruszona artystka zapowiedziała szybki powrót do Polski na kolejny koncert.

Występ, który był częścią światowej trasy koncertowej "The Mrs. Carter Show World Tour Starring BEYONCÉ" obejrzały 52 tysiące fanów.

Beyoncé jest jedną z najpopularniejszych piosenkarek na świecie i najlepiej opłacaną gwiazdą muzyki r'n'b. Zaczynała w girlsbandzie Destiny's Child. Karierę solową rozpoczęła w 2003 roku. Wielokrotna zwyciężczyni nagród Grammy, sprzedała niemal 120 milionów płyt. Zyskała tytuł najlepiej sprzedającej się artystki pierwszej dekady XXI wieku w USA.

Pierwszego dnia tegorocznego Orange Warsaw Festiwal gościli także OCN, Tinie Tempah oraz Basement Jaxx. W niedzielę wystąpią m.in. Cypress Hill, The Offspring i Fatboy Slim.

The Mrs. Carter Show