W Wielkiej Brytanii w miasteczku Padstow w Kornwalii pochód z jeźdźcem wcielającym się w sztucznego konia wylega na ulice 30 kwietnia. Ten konik zwany jest Obby Oss lub krótko Oss. Tancerz wcielający się w niego zakłada na barki pokaźną okrągłą ramę (o średnicy 1,8 metra) , nakrytą czarnym płótnem, z którego wychyla końska głowa kłapiąca drewnianym pyskiem. Za koniem podążają mieszkańcy miasteczka ubrani na biało. Uczestnicy korowodu tańczą i śpiewają pieśń, zapowiadającą przebudzenie natury i zbliżające się lato. Ten obyczaj przypomina, że tradycja tańca człowieka z koniem sięga na Wyspach Brytyjskich czasów przedchrześcijańskich i wiąże się po pierwsze z czcią oddawaną celtyckiej bogini Eponie – opiekunce koni. Po drugie ze świętem wiosny tzw. May Day (obchodzonym 1 maja) symbolizującym odradzające się życie, urodzaj i płodność.

Nowożytna legenda z czasów napoleońskich dodaje, że francuscy żołnierze, którzy ruszyli na podbój Kornwalii tak przerazili się Obby Ossa, że czym prędzej uciekli.

W Szwajcarii w miejscowości Appenzell pochód drewnianych koników - zwany Botzerössli - wiąże się karnawałem (rusza w przeddzień tłustego czwartku). Jest to obyczaj dość młody, bo jego początki sięgają 1906 roku. Do II wojny uczestnicy pochodu przebierali się w mundury wojskowe. Jeźdźcy na drewnianych konikach chodzili od domu do domu, zbierając datki i recytując rubaszne wierszyki Od lat 50. zaczęto organizować dwa pochody: dorosłych i dzieci. Kawalkada jeźdźców pojawia się obecnie w mundurach strażackich przy akompaniamencie bębnów i dzwonków.

Koniki św. Jerzego z Manresy w Katalonii biorą udział w procesji Bożego Ciała, ale można je spotkać i na innych miejskich uroczystościach. Swoją nazwę Els Cavallets de Saint Jordi – Koniki św. Jerzego noszą dla uczczenia patrona Katalonii. Orszak składa się z dziesięciu postaci. Pięć z nich jest ubranych w płaszcze żółte; cztery w czerwone. Najważniejszą postacią jest św. Jerzy w białym rycerskim płaszczu z czerwonym krzyżem. Jeźdźcy tańczą i inscenizują walki, trzymając w rękach sztandary Katalonii i włócznie z chorągwiami. W jednym z choreograficznych układów, wykorzystują kolory swoich płaszczy, tworząc flagę Katalonii i herb Manresy.

Pierwsze wzmianki o konikach z Manresy pochodzą z początku XVII wieku i wiążą się z uroczystościami kanonizacyjnymi św. Rajmunda z Penyafort. Tradycja zanikła pod koniec XIX wieku, ale wznowiono ją z sukcesem w 1982 roku.

Krakowski Lajkonik tradycyjnie pojawia się w pierwszy czwartek po święcie Bożego Ciała i przemierza trasę od Zwierzyńca do Rynku Głównego. Legenda mówi, że pochód Lajkonika to pamiątka ocalenia Krakowa przed najazdem Tatarów w końcu XIII wieku. Lajkonik– jeździec w orientalnym stroju na sztucznym białym koniu przypomina groźnego Tatara.

Towarzyszy mu chorąży z chorągwią z białym orłem i 24 włóczków, czyli flisaków wiślańskich w krakowskich lub baśniowych strojach, którzy według legendy mieli odeprzeć najeźdźcę. Orszak wędruje przez miasto wraz z grającą kapelą.

Monika Kuc