Trump w czasie wizyty w Wielkiej Brytanii miał otworzyć nowy budynek ambasady USA w Londynie.

W ubiegłym roku Trump przyjął zaproszenie na Wyspy od królowej Elżbiety, przekazane mu przez premier Theresę May w czasie wizyty tej ostatniej w USA.

Według informacji BBC brytyjska dyplomacja rozważa obecnie możliwość zorganizowania wizyty Trumpa na Wyspach w innym terminie. W czasie wizyty prezydent USA miałby zjeść lunch z królową Elżbietą w Buckingham Palace. Na razie jednak nie ma nawet wstępnej daty takiej wizyty, ani żadnych innych szczegółów jej dotyczących.

BBC odnotowuje, że już wcześniej mówiło się o możliwości przełożenia przez Trumpa wizyty na Wyspach, ponieważ prezydent USA obawia się, że jego wizycie w Wielkiej Brytanii towarzyszyłyby protesty na dużą skalę.

Theresa May była pierwszym zagranicznym przywódcą, który spotkał się z Trumpem w Białym Domu po jego zaprzysiężeniu.

BBC podkreśla, że decyzja o przełożeniu wizyty nie ma związku z tematami spornymi w relacjach Londynu z Waszyngtonem (chodzi m.in. o jednostronne uznanie przez USA Jerozolimy za stolicę Izraela oraz krytykę May pod adresem Trumpa, za promowanie przez niego na Twitterze trzech antyislamskich nagrań skrajnie prawicowej brytyjskiej organizacji).

Tymczasem Trump napisał na Twitterze, że odwołał wizytę na Wyspach ponieważ "nie jest wielkim fanem decyzji administracji Baracka Obamy" o sprzedaży "za grosze" najlepiej zlokalizowanej ambasady w Londynie tylko po to, by zbudować nową w gorszym miejscu za 1,2 mld dolarów. "Zły interes. Chcieli, żebym przeciął wstęgę. NIE!" - dodał.