Program "Wszystko poza bronią" umożliwia krajom najsłabiej rozwiniętym eksportowanie większości wyprodukowanych w nich dóbr do UE bez obowiązku płacenia ceł.

UE zagroziła jednak zawieszeniem programu wobec Kambodży w związku z uderzeniem władzy w opozycję, organizacje pozarządowe i media. Premier Hun Sen rządzi Kambodżą od 35 lat - przypomina Reuters.

Jednak w przemówieniu z 11 lutego premier zapowiedział, iż jego kraj nie ugnie się przed żądaniami UE.

- Dlatego wzywamy obywateli Kambodży, aby stanęli w obronie niepodległości, suwerenności i pokoju. Nie uginajmy się przed nikim, musimy ciężko pracować - powiedział Hun Sen.

- Chcemy być przyjaciółmi i partnerami wszystkich krajów na świecie, ale jeśli nas nie rozumieją i chcą nas do czegoś zmuszać, nie zgodzimy się - powiedział Hun Sen. - Zasmakowaliśmy już niezliczonych wojen, tragedii jakie wywoływały, ale nie zginęliśmy - dodał szef rządu.

Eksport produktów z Kambodży na rynki UE w 2018 roku miał być wart 5,4 mld dolarów.

UE grozi wycofaniem preferencji handlowych w relacjach z Kambodżą dla pewnej grupy towarów (ma to nie dotyczyć m.in. ryżu).

Przebywający na wygnaniu opozycjonista Sam Rainsy wezwał premiera kraju do wypełnienia żądań UE, która domaga się przywrócenia fundamentalnych wolności w Kambodży. Jak dodał nawet częściowe zawieszenie programu EBA zagraża miejscom pracy w kraju i gospodarce Kambodży.