Białoruski resort energetyki poinformował w środę, że pierwsza dostawa „świeżego paliwa jądrowego” już dotarła z Rosji do jedynej w kraju elektrowni atomowej. Rządowe media zaczęły już odliczać czas do zakończenia „budowy stulecia”, uruchomienie pierwszego bloku energetycznego zaplanowano na lipiec.
Można go zobaczyć nawet z terenu sąsiedniej Litwy. W Wilnie, gdzie odmrażana jest gospodarka i życie powoli powraca do normalności po epidemii koronawirusa, temat sąsiedztwa z białoruską elektrownią budzi szczególny niepokój. Przede wszystkim dlatego, że Ostrowiec leży zaledwie 50 kilometrów od litewskiej stolicy.