W ubiegłym tygodniu wniosek w sprawie zorganizowania debaty złożyła w Parlamencie Europejskim Frakcja Odnowić Europę. 

Słowacki europoseł Michal Simeczka na Twitterze pisał, że ustawa dyscyplinująca sędziów, którą podpisał prezydent Andrzej Duda, powoduje, że "kryzys się nasila".

Przeciwko organizacji debaty był przedstawiciel Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, frakcji do której należą europosłowie PiS. Przeciwnikiem był także reprezentant grupy Tożsamość i Demokracja.

Simecka poinformował dziś, że na jego skrzynce mailowej znalazło się szereg identycznych wiadomości od osób, które bronią przeprowadzanej reformy sądownictwa.

W swoich wiadomościach podkreślają, że zdecydowana większość Polaków opowiada się za zmianami. "Z pewnością wszyscy ci zaniepokojeni obywatele z niecierpliwością czekają na debatę" - napisał europoseł.

W ubiegłym tygodniu prezydent Andrzej Duda podpisał tzw. ustawę represyjną. Projekt nowelizacji ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw przygotowali posłowie klubu PiS. Ustawę 24 stycznia uchwalił Sejm, Senat chciał jej odrzucenia.

Z sondażu "Rzeczpospolitej" wynika, że 41,3 proc. ankietowanych twierdzi, że wypłata środków unijnych powinna być uzależniona od stanu praworządności. Przeciwnie uważa 47,2 proc. badanych, a zdania nie ma 11,5 proc.