- Przyjęcie tych planów wzmacnia nasze bezpieczeństwo i bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO - podkreślał prezydent.

Wcześniej Duda, który przemawiał do polskich i amerykańskich żołnierzy biorących udział w ćwiczeniach Defender Europe 20 podkreślał, że obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce "jest znakiem przyjaźni polsko-amerykańskiej, a z drugiej strony znakiem rzeczywistej odpowiedzialności amerykańskiej za pokój na świecie". - Cieszę się, że polscy żołnierze, po dołączeniu do NATO, ramię w ramię z żołnierzami amerykańskimi niosą pokój - mówił.

Plany GRP, czyli plany stopniowej odpowiedzi, dotyczące planu obrony przed ewentualną agresją Polski i państw bałtyckich, zostały - na poziomie wojskowym - wypracowane w 2019 roku. O aktualizacji tych planów zdecydowano w 2015 roku, rok po aneksji Krymu przez Rosję, co zmniejszyło poziom bezpieczeństwa w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Aktualizację tych planów na poziomie politycznym blokowała jednak długo Turcja, która domagała się w zamian za przyjęcie tych planów wsparcia przez NATO swoich działań w Syrii.

Jednak 1 lipca, krótko przed wystąpieniem prezydenta w Drawsku Pomorskim szef BBN Paweł Soloch napisał na Twitterze, że udało się przełamać opór Turcji dzięki "rozmowom prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem Recepem Tayyipem Erdoganem".