W środę niezależne polskie media opublikowały treść listu otwartego do premiera Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych, w którym nadawcy i wydawcy wyrażają protest przeciwko podatkowi od reklam, który określają mianem "haraczu", którego celem jest ograniczenie wolności mediów. Treść listu opublikowała też "Rzeczpospolita". Strona główna rp.pl została do północy zastąpiona informacją o proteście mediów.

Proponowane przez rząd rozwiązanie skomentował poseł Konfederacji Krzysztof Bosak. "Nie jest prawdą, że podatek Morawieckiego nie uderzy w polskie media. Także te, które od lat są coraz mniej rentowne czyli gazety. W wyniku ustanowienia stosunkowo niskiego progu (15 mln przychodu) podatek obejmie największe ogólnopolskie dzienniki, przyspieszając ich zwijanie" - ocenił.

"W tym samym czasie w innych państwach europejskich tworzone są rozwiązania, które mają ulżyć prasie, po to żeby przetrwała w nierównym starciu z nowymi mediami internetowymi" - dodał.

Bosak zwraca uwagę, że "rząd wyznaczył urzędników z Urzędu Skarbowego w Bielsku-Białej do prowadzenia sporów z big tech i medialnymi gigantami".

"ta ustawa będzie prowadziła do skomplikowanych sporów prawnych to jest oczywiste choćby gdy spojrzy się jak nieprecyzyjnie jest sformułowany sposób ustalenia za które reklamy ma być odprowadzany podatek w Polsce" - tłumaczy.

"Co łączy ochronę zdrowia, ochronę zabytków oraz nową polską fundację narodową 2.0? Rząd 35% środków chce skierować do nowego funduszu, którym będą zarządzać politycy PiS i który przez ostatnie 5 lat najwyraźniej nie był im potrzebny" - komentuje Bosak.