W "Sygnałach Dnia" Brudziński określił zachowanie Zalewskiego jako "kuriozalne", zarzucił mu, że "komplementuje" Platformę Obywatelską.

Jeśli Zalewski przyjmie stanowisko szefa komisji, to Brudziński zapowiedział, że sam się zwróci do władz PiS o odebranie temu posłowi członkostwa w partii. Zdaniem sekretarza generalnego PiS, postawa Zalewskiego jest "gestem nielojalności wobec własnej partii".

Brudziński stwierdził, że jeśli polityk przyjmuje propozycje objęcia stanowiska od innej partii, musi odpowiedzieć, do "którego ugrupowania mu bliżej". Tak samo powinni postąpić Ludwik Dorn i Kazimierz Ujazdowski, którzy razem z Zalewskim zrezygnowali ze stanowisk wiceprezesów PiS.

Podobne opinie wyrażają inni koledzy partyjni Pawła Zalewskiego. Pytani o zdanie posłanka Jolanta Szczypińska i minister obrony Aleksander Szczygło zgodnie orzekli, że przyjęcie przez Pawła Zalewskiego propozycji PO może być równoznaczne z usunięciem go z Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł PiS Paweł Zalewski powiedział wczoraj, że chce kandydować na stanowisko szefa sejmowej komisji spraw zagranicznych. "Chciałbym poddać się próbie" - mówił.

Sam Chlebowski, który zaproponował Pawłowi Zalewskiemu funkcję przewodniczącego komisji, podkreślił w TVN24, że jego rozmowa z posłem PiS była jedynie "sondowaniem gotowości" byłego wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości. Dodał też, że Platforma ma co najmniej trzech innych kandydatów na to stanowisko, ale nie chciał zdradzić ich nazwisk.