Reklama

Szok i oburzenie, czyli Zgorzelec po Schengen

Niemieckie służby drobiazgowo kontrolują Polaków na granicy, której od ponad miesiąca formalnie nie ma. Sprawa trafiła do Parlamentu Europejskiego
Szok i oburzenie, czyli Zgorzelec po Schengen

Foto: Reuters

Młode małżeństwo z Bogatyni, które niemieccy policjanci zatrzymali na dawnym przejściu granicznym w Zgorzelcu, jest zszokowane. – Kilka dni temu byliśmy w Czechach. Przejechaliśmy granicę i już. A tu pytania: gdzie, po co, otwieranie bagażnika.

Ewelina Grunda ma podwójne obywatelstwo, mieszka w Goerlitz, ale codziennie jeździ nissanem na polskich rejestracjach. – W kółko te same pytania, alkohol, papierosy, po co jadę – narzeka. – Jak była granica, pokazywało się paszport i koniec, a teraz na Polaków urządzają prawdziwe łapanki.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama