Reklama
Rozwiń
Reklama

Strategiczne źródło prezesa

Prywatna firma wiceprezesa KGHM otrzymywała zlecenia od spółki KGHM Cuprum. – Nie widzę w tym nic nagannego – mówi Herbert Wirth

Publikacja: 05.05.2008 04:41

Wirth od tygodnia jest w zarządzie jednej z najbogatszych państwowych spółek KGHM Polska Miedź SA. Wcześniej pracował na stanowisku wiceprezesa KGHM Cuprum, Centrum Badawczo-Rozwojowe we Wrocławiu i wiceprezesa całego KGHM.

W oficjalnej biografii podaje, że w latach 90. odbył staż w niemieckiej firmie geologicznej Geos we Freiburgu. Potem przez pięć lat, od 1993 do 1998r., był kierownikiem i konsultantem w spółce ProGEO we Wrocławiu. To prywatna spółka geologiczna konkurencyjna dla Cuprum, którą osobiście zakładał. Udziałowcami w niej są: niemiecki Geos, Wirth oraz Andrzej Krzyśków (również pracował w KGHM Cuprum).

Z dokumentów KRS spółki ProGEO wynika jednak, że wiceprezes mija się z prawdą. Funkcje, które tam pełnił, to stanowisko dyrektora oraz prokurenta. – To może złe tłumaczenie z niemieckiego – zapewnia w rozmowie z „Rz” Wirth.

Wiceprezes KGHM podaje też, że pracę w ProGEO zakończył w listopadzie 1998 r. Ale – jak sprawdziła „Rz” – nadal jest udziałowcem tej firmy. – W lutym 2008 roku złożyłem wniosek, by zbyć swoje udziały – twierdzi Wirth. Zapewnia też, że gdy pracował w KGHM Cuprum, jego firma ProGEO nie otrzymywała zleceń od państwowej spółki. Co innego widnieje jednak w KRS. Od 1993 roku w corocznych raportach prywatnej spółki Wirtha pojawia się informacja, że jej strategicznym źródłem dochodów są zlecenia z KGHM. ProGEO zarabia niemałe pieniądze. Tylko w 2006 roku dochód tej spółki wyniósł prawie 1,5 mln zł.

Ponadto z informacji „Rz” wynika, że kiedy Herbert Wirth był w zarządzie KGHM Cuprum, niemiecki Geos – prywatnie wspólnik wiceprezesa – również dostawał zlecenia z państwowego Cuprum. Jednym z nich było przygotowanie wniosku koncesyjnego na badanie złóż miedzi w Niemczech na kwotę 70 tys. zł.

Reklama
Reklama

Gdybym dziś decydowało zleceniu, nie zmieniłbym zdania

Wiceprezes Herbert Wirth nie widzi w tym jednak nic złego. – Geos to bardzo dobra firma, kompetentna – ocenia.

– Gdybym dzisiaj miał decydować o zleceniu, nie zmieniłbym zdania – zarzeka się. Pytany, czy nie widzi w tym konfliktu interesów, odpowiada krótko: – Nie, żadnego.

Wirth twierdzi też, że niemiecka spółka Geos nie jest z nim powiązana.Ile zleceń od Cuprum otrzymał Geos w ostatnich latach? – Sprawami badawczymi i zleceniami zajmował się Herbert Wirth, ja zarządzałem centrum – unika odpowiedzi były przełożony Wirtha Henryk Karaś, dziś wiceprezes KGHM Cuprum.

W Cuprum działy się również inne zadziwiające rzeczy. Spółka Centrum Badawczo- Rozwojowe jest członkiem grupy kapitałowej KGHM Polska Miedź SA. Cuprum prowadzi działalność badawczą z zakresu górnictwa i przeróbki rud. Okazuje się, że od tej reguły są wyjątki.

W ubiegłym roku KGHM Cuprum otrzymał dwa zlecenia od zakładów chemicznych Rokita w Brzegu. Wartość kontraktu to 1,4 mln zł, a Cuprum podjęło się nietypowego dla tej firmy badania... złóż soli. Prezesem zakładów Rokita był w tym czasie Mirosław Krutin. Dziś jest szefem całego KGHM SA, w tym Herberta Wirtha.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama