Poseł PiS Paweł Poncyljusz, Maciej Łukowicz – kandydat PO na prezydenta Wejherowa, oraz samorządowcy z PO i PiS zaapelują dziś o tworzenie nowego centroprawicowego ruchu – dowiedziała się „Rz”.
[link=http://www.rp.pl/artykul/562167.html" "target=_blank]O tym, że Poncyljusz wesprze kandydata Platformy, „Rz” informowała jako pierwsza w środę w wydaniu online.[/link]
[srodtytul]Nadzieja na PO – PiS?[/srodtytul]
– To, co nastąpi w południe w Wejherowie, będzie początkiem końca dotychczasowej formuły sceny politycznej i dominacji dwóch partii – przekonuje bliski współpracownik wyrzuconej z PiS poseł Joanny Kluzik-Rostkowskiej.
Posłanka i Poncyljusz należą do rugowanej obecnie z partii grupy tzw. pisowskich liberałów.
Co dokładnie powiedzą Łukowicz i poseł partii Jarosława Kaczyńskiego? Jak dowiedziała się „Rz”, mają przedstawić specjalne oświadczenie o roboczej nazwie „Apel wejherowski”, w którym wezwą sympatyków centroprawicy do budowy nowego bloku. – Unikamy określenia „partia”, chodzi nam bowiem o stworzenie podstaw bardzo szerokiego ruchu skupiającego środowiska centroprawicy, ludzi o poglądach bliskich i Platformie, i PiS – mówi nasz informator, jeden z twórców „Apelu wejherowskiego”.
Maciej Łukowicz w rozmowie z „Rz” odżegnuje się od swojego udziału w partii politycznej. Ale zaznacza: – Na scenie politycznej potrzebna jest nowa jakość, ruch łączący ludzi o podobnych ideałach. Trzeba wrócić do czasów „Solidarności” i jednoczyć się we wspólnych celach, zwłaszcza na szczeblu samorządowym.
Na konferencji w Wejherowie mają się pojawić popierający budowę nowego ruchu pomorscy samorządowcy. Swój udział zapowiedziała także grupa działaczy okrętowej „S”.
[srodtytul]Ułagodzić prezesa[/srodtytul]
Czy Poncyljusz po ostatnim liście prezesa PiS sam chce przypieczętować wyrzucenie z partii? Z posłem nie udało nam się porozmawiać.
Łukowicz, pytany o sprawę, mówi krótko: – Rozmawiałem z Pawłem, to jego przemyślana decyzja. Na pewno liczy się z konsekwencjami.
Polityczny współpracownik Poncyljusza zastrzega jednak:
– Paweł dostaje esemesy od osób z władz partii, by nie czynił pochopnych ruchów, że prezesa można jeszcze ułagodzić, by mógł pozostać w PiS. Chociaż więc ma zabukowane bilety na poranny lot do Gdańska, a wieczorem był jeszcze w bojowym nastroju, to kto wie, co się zdarzy w ostatniej chwili.
Z kolei politycy PiS z tzw. talibanu nie pozostawiają złudzeń co do przyszłości Pawła Poncyljusza w ugrupowaniu. – Chce odejść z PiS, ale nie ma odwagi, robi więc wszystko, by zostać wyrzucony – ocenia poseł Andrzej Dera (PiS). Pytany o wsparcie Poncyljusza dla kandydata PO na prezydenta Wejherowa odpowiada: – W takiej sytuacji Poncyljusz stawia się praktycznie poza PiS.
– Marzy mu się własne ugrupowanie i bardzo się rozczaruje – przewiduje Dera. – Postawi się w sytuacji Janusza Palikota – bez szans na budowę czegoś politycznie znaczącego.
[srodtytul]Komitet może wyrzucić po cichu[/srodtytul]
Decyzja o usunięciu Poncyljusza z PiS może zapaść już podczas dzisiejszego posiedzenia Komitetu Politycznego tej partii, choć pierwotnie w planach jego prac była wyłącznie kwestia dalszej przyszłości eurodeputowanych Michała Kamińskiego i Adama Bielana.
– Po ujawnieniu przez tabloid, że spin doktorzy spotkali się z wyrzuconymi z partii posłankami, prezes się wściekł. Miał być wniosek o ich wyrzucenie – mówi „Rz” członek komitetu.
W środę w TVN 24 Kamiński oświadczył, że spodziewa się wyrzucenia z partii. – Otrzymałem telefon od polityka PiS, który powiedział, że mogę uniknąć złego losu, jeśli opowiem o spotkaniu z Joanną Kluzik-Rostkowską i Elżbietą Jakubiak – mówił Kamiński. – Nie będę kablem i nie będę donosicielem.
Zbigniew Ziobro, wiceprezes PiS, komentował, że „każdy może iść własną drogą”. – Poza PiS i PO nie ma szans na budowę formacji – uważa z kolei Ryszard Czarnecki, europoseł PiS do niedawna blisko związany z Bielanem i Kamińskim.
Zdaniem naszych informatorów Komitet Polityczny PiS będzie omawiał sprawę Poncyljusza, Bielana i Kamińskiego, ale decyzje mogą zostać utrzymane w tajemnicy do 21 listopada. – Część osób w komitecie uważa, że nie powinniśmy przed wyborami robić medialnej burzy wokół ich usunięcia z partii – twierdzi nasz rozmówca.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=w.wybranowski@rp.pl]w.wybranowski@rp.pl[/mail][/i]