[srodtytul]Kupowanie głosów [/srodtytul]
>> W Paczkowie (Opolskie) 25-latek namawiał głosujących do poparcia swojego brata – kandydata do rady powiatu, oferując w zamian piwo.
>> Kobieta i mężczyzna w Łebie namawiali do poparcia jednego z kandydatów, oferując za każdy głos po 20 zł.
>> W Płocku policja zatrzymała dwie osoby w związku z kupowaniem głosów: kobietę, która przyjęła 20 zł za głosowanie na konkretnego kandydata, i mężczyznę, który za to zapłacił.
>> Policja w Świnoujściu zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o handel głosami. Jeden miał nakłonić drugiego, by wyszukiwał osoby chętne do oddania głosu na wskazanego kandydata za pieniądze. Głosujący mieli otrzymywać od 5 do 10 zł.
>> Dwaj mężczyźni w Skarżysku-Kamiennej zaoferowali ubranym po cywilnemu policjantom, że za 20 zł mogą oddać głos na osoby, które im wskażą. 28-latek i jego 48-letni kompan trafili do aresztu. Obaj byli pijani.
>> Policja otrzymała informację, że w Żywcu ktoś oferował po 20 zł za głos. W Dąbrowie Górniczej w prywatnym mieszkaniu miało dojść do kupowania głosów za alkohol. W innym punkcie miasta za głosy oferowano 40 zł.
[srodtytul]Agitujący kelner[/srodtytul]
>> W Lęborku do głosowania na wskazanego kandydata namawiał klientkę lokalu gastronomicznego pracownik podający jej posiłek.
[srodtytul]Kusił na bieliznę[/srodtytul]
>> Kandydat na radnego w Krakowie próbował zachęcić do głosowania na siebie 10-proc. zniżką na zakup bielizny w swoim sklepie. Ulotki oferujące taką promocję rozdawano w dniu wyborów.
[srodtytul]Wyniesione karty[/srodtytul]
>> W Kamiennej Górze (Dolny Śląsk) 43-letni mężczyzna wyniósł z lokalu karty do głosowania. Funkcjonariusze sprawdzają, czy chciał je ukraść lub komuś przekazać.
[srodtytul]Kłopot pacjenta[/srodtytul]
>> Wyborca w Gdańsku miał problem z oddaniem głosu – ustaliła „Rz”. Choć wypisano go ze szpitala przed dniem wyborów, został automatycznie dodany do spisu wyborców w lecznicy. Zagłosował w komisji na swoim osiedlu po dwóch godzinach walki z urzędnikami.
[srodtytul]Śmierć wyborcy[/srodtytul]
>> We Florynce (koło Nowego Sącza) w lokalu wyborczym zmarł nagle 48-letni wyborca.
[srodtytul]Zginął kandydat[/srodtytul]
>> 44-letni pilot paralotni zmarł w wypadku paralotni w Strzyżowie. Mężczyzna kandydował w wyborach do rady miasta. Paralotnia uderzyła w ziemię krótrko po starcie. Sprawę zbadają eksperci od wypadków lotniczych.
[srodtytul]Pijany szef komisji[/srodtytul]
>> Pracownicy zakładu karnego w Łódzkiem, na terenie którego znajdowała się komisja wyborcza, poinformowali policję o dziwnie zachowującym się jej szefie. Po badaniu alkomatem okazało się, że miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Został odesłany do domu, zastąpiła go inna osoba z komisji.
[srodtytul]Atak z aparatem[/srodtytul]
>> W Rumii kobieta zerwała plomby z urny w komisji wyborczej. Tuż za nią wszedł mężczyzna, który sfotografował urnę bez plomb. Członkowie komisji wezwali policję i ponownie zaplombowali urnę. Sprawców nie udało się schwytać.
[srodtytul]Ujęty przed urną[/srodtytul]
>> Poszukiwany przez policję 54-letni Jan N. został zatrzymany w Warszawie przed lokalem wyborczym. Mężczyzna ma wyrok 178 dni więzienia za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu i nie stawił się w areszcie. Policjanci pozwolili mu oddać głos.
[i]—ww, eł, bork, pap[/i]