Reklama

Atakują MSZ za książkę Inferno of Choices

Resort dyplomacji powinien dbać o pozytywny wizerunek kraju, a nie promować książkę utrwalającą stereotyp polskiego antysemityzmu

Aktualizacja: 08.08.2012 01:08 Publikacja: 07.08.2012 21:12

Atakują MSZ za książkę Inferno of Choices

Foto: Fotorzepa, Łukasz Solski Łukasz Solski

Jak ujawniła „Rz", centrala MSZ nakazała podległym sobie placówkom promowanie książki „Inferno of choices". Dominują w niej teksty poświęcone m.in. zjawisku polskiego antysemityzmu, szmalcownictwa i szabru majątków żydowskich czasów okupacji.

Poseł PiS Zbigniew Girzyński książkę uważa za skandal. - Właśnie piszę w tej sprawie interpelację do ministra Radosława Sikorskiego. W czasie, gdy Polska walczy z określeniem „polskie obozy koncentracyjne", MSZ nakazuje podległym sobie placówkom szerokie promowanie takiej publikacji - mówi „Rz" Girzyński.

Szef Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów Artur Hofman żałuje, że publikacja ta nie była szerzej konsultowana ze środowiskami żydowskimi w Polsce.

- TSKŻ nie znało tej pozycji przed jej publikacją, a szkoda. Książka opisuje zjawiska, jakie rzeczywiście miały miejsce. Nie jestem jednak przekonany, czy samobiczowanie jest dobrym działaniem promocyjnym Polski ze strony naszej dyplomacji - mówi Hofman.

Poseł PO Andrzej Halicki, były szef Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, podkreśla, że jest za wolnością badań naukowych. - Wolałbym jednak, żeby nasza dyplomacja skupiała się na prezentowaniu za granicą takich postaw jak ta prezentowana przez Jana Karskiego czy Irenę Sendler oraz Polaków ratujących Żydów - mówi „Rz" poseł Platformy.

Reklama
Reklama

Profesor Andrzej Zybertowicz z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu jest oburzony „Inferno of choices".

- To pachnie zdradą. Nawet gdyby obraz był w pełni zobiektywizowaną publikacją naukową ukazującą spektrum postaw wobec Żydów w czasie okupacji, a nie jest, to MSZ jest ostatnim podmiotem, której podobne pozycje mógłby promować. Każda dyplomacja na świecie ma obowiązek promować pozytywny obraz swojego kraju, uwypuklać pozytywy, nie zaś nagłaśniać ciemne strony rodzimej historii - mówi naukowiec.

Resort Radosława Sikorskiego książki broni. „MSZ nie zaprzestanie promowania wartościowej pozycji z pozamerytorycznych względów" - pisze rzecznik ministerstwa Marcin Bosacki. Chodzi o Mariana Kotarskiego vel Pękalskiego z oficyny Rytm, wydawcy książki, który jak niedawno ujawnił tygodnik „Uważam Rze",był oficerem SB.

Bosacki informuje, że kiedy MSZ podejmowało współpracę z Rytmem, przeszłość Pękalskiego nie była znana. Pomija fakt, że 10 lipca, kiedy dyrektor Joanna Skoczek z MSZ wysyłała pismo do wszystkich polskich placówek z sugestią intensywnej promocji książki, przeszłość wydawcy jako majora SB była już znana, a zerwanie współpracy z Rytmem ogłosiły Polska Akademia Nauk oraz Instytut Pamięci Narodowej.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama