Stołeczni policjanci zatrzymali 149 osób przed wczorajszym meczem Legia Warszawa Lazio Rzym, po tym jak grupa włoskich pseudokibiców zaatakowała funkcjonariuszy kamieniami, słupkami i koszami na śmieci.
Jak informuje stołeczna policja, wczoraj tuż po godz. 16 grupa włoskich kibiców, która przyjechała do stolicy na mecz swojej drużyny z Legią, wyszła z jednego z klubów w centrum miasta. "Ponad sto osób wyszło na jezdnię i Al. Jerozolimskimi ruszyło w stronę stadionu. Na wysokości ulicy Poznańskiej grupa pseudokibiców zaatakowała policjantów. Mężczyźni obrzucili funkcjonariuszy i policyjne radiowozy kamieniami, słupkami i koszami na śmieci. Aby utrudnić identyfikację, niektórzy z kibiców zakładali kominiarki" - informuje policja.
Policjanci zatrzymano łącznie 149 osób (większość to obywatele włoscy). Kilku z nich było nietrzeźwych. Zabezpieczono przy nich niebezpieczne narzędzia, w tym noże i kastety. - Niektórzy z nich w kieszeniach mieli kamienie - opowiada nam stołeczny policjant. Część z nich, ale nie wszyscy, mieli klubowe szaliki Lazio.
Podczas wczorajszych incydentów z udziałem pseudokibiców nikt nie ucierpiał. Zniszczony został tylko policyjny radiowóz.
Jak podaje policja wstępne kwalifikacje dotyczą czynnej napaści na policjanta, udziału w nielegalnym zbiegowisku czy zakłócania porządku publicznego.
- Ostateczny charakter zarzutów będzie jednak znany po dzisiejszych czynnościach z udziałem zatrzymanych - informuje pracownica biura prasowego stołecznej policji. Część z nich z pewnością zostanie przesłuchanych w charakterze świadka i wypuszczona do domu.
- Na razie nie trafiła do nas, ani jedna sprawa dotycząca zatrzymanych kibiców. W tej chwili czynności wykonuje policja. W trybie przyspieszonym policjanci mogą stawiać im zarzuty i kierować wnioski do sądu. Prokuratorzy będą oceniali wyroki - dodaje Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Kibice Lazio noc spędzili w policyjnych izbach zatrzymań w różnych regionach Warszawy. - Niebawem będą dowożeni na przesłuchanie, będą się one odbywały w języku włoskim - dodaje policjant.
- Zatrzymani kibice martwili się w jaki sposób wrócą do kraju - opowiadał nam jeden z mundurowych. Na pewno nie uda im się dzisiaj wrócić do Rzymu samolotem.
Ci, którzy byli wczoraj na meczu, policja szacuje ich liczbę na ok. 400 - 500 osób, wracają do Włoch pociągami.