Wpadli w ręce polskich policjantów, gdy próbowali odjechać skradzionym pojazdem. Funkcjonariusze wpadli na trop złodziei, gdy w Świnoujściu zobaczyli skradziony na terenie Niemiec audi A6 o wartości prawie 15 tysięcy euro.
Funkcjonariusze ustalili, że samochód wraz z pozostawionymi w nim przedmiotami został ukradziony dzień wcześniej. Właściciel wycenił straty na około 73 tysiące złotych.
Policjanci podejrzewali, że sprawcy kradzieży wkrótce wrócą po swój łup dlatego zorganizowali zasadzkę. Mieli rację. Wkrótce volkswagenem passatem podjechało trzech mężczyzn, którzy usiłowali potem odjechać kradzionym audi.
Do akcji wkroczyli policjanci, zatrzymując zaskoczonych sprawców. W ich ręce wpadło trzech mieszkańców województwa zachodniopomorskiego w wieku od 26 do 30 lat.
Trafili do policyjnego aresztu, a funkcjonariusze w tym czasie zbierali materiał dowodowy, by przedstawić im zarzuty.
W samochodach i mieszkaniach mężczyzn zabezpieczyli wielu przedmiotów służących do popełniania przestępstw, jak i pochodzących z nich.
Przy okazji wykryto sprawcę włamania do jednego z mieszkań w Świnoujściu. Mundurowi odzyskali wszystkie zrabowane przedmioty.
Cała trójka usłyszała zarzuty kradzieży z włamaniem. Policja wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanych środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. I sąd go uwzględnił.
Teraz złodziejom grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Jeden z mężczyzn dodatkowo usłyszał zarzut paserstwa.