Reklama

Kukiz kończy współpracę z Korwinem. "Nie dotrzymuje słowa"

Paweł Kukiz zapowiedział, że kończy współpracę z Januszem Korwin-Mikkem. "Jeżeli na tym etapie dochodzi do takich sztuczek, to jak ja mogę poważnie traktować człowieka, który nie dotrzymuje słowa?" - pytał kandydat na prezydenta

Aktualizacja: 06.05.2015 15:56 Publikacja: 06.05.2015 09:21

Paweł Kukiz

Paweł Kukiz

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Paweł Kukiz w porannym studiu RMF FM poinformował, że wspólnie z Januszem Korwin-Mikkem planowali zmienić ordynację wyborczą na jednomandatową. Zdaniem Kukiza lider partii KORWiN nie dotrzymał umowy.

- Jeżeli potencjalny partner już na tym etapie robi jakieś sztuczki, nie wiem, czy po to, żeby uzyskać kilka procent więcej, pojęcia nie mam z jakich powodów, ale nie różnił się w tym niczym od partyjniaków z prawdziwego zdarzenia - powiedział Kukiz.

Na spotkaniu Kukiza z Korwin-Mikkem, obaj kandydaci ustalili, że ten z nich, który przed wyborami będzie miał mniejsze poparcie, przekaże swoje głosy. Janusz Korwin-Mikke ostatecznie wycofał się z tych ustaleń. - Uważałem, że ci kandydaci anty-systemowi do końca powinni pójść razem, ale ta sztuczka z deprecjonowaniem JOW-ów podczas tej debaty, no to było, wie pan, jak nóż w plecy, jak Ruscy w '39 17 września. Tak się nie robi - skomentował Kukiz.

Kukiz poinformował także, że nie planuje sojuszu z Korwinem przed wyborami parlamentarnymi, jednak ostateczną decyzję w tej sprawie podejmą obywatele. - Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że nie - natomiast, jak zdecydują obywatele - w ogromnej mierze biorę pod uwagę głos obywatelski, cały czas staram się mówić głosem obywateli - powiedział.

- Podstawowa sprawa to jest lojalność. Jeżeli dwóch mężczyzn się umawia, prawdziwych mężczyzn, dżentelmenów - jak często pan Korwin siebie określa - to się dotrzymuje umów - dodał.

Reklama
Reklama

Z kolei Krowin-Mikke powiedział na środowym briefingu prasowym, porozumienie "w części wzajemnego wycofania się" zerwał Kukiz za pomocą sms-a. Dodał, że doszło do tego na początku kwietnia i że ma sms potwierdzający jego wersję. Zapewnił, że jeśli Kukiz ponownie zaprzeczy jego wersji, to on ten sms pokaże dziennikarzom. - Natomiast rozumiem, że pozostaje w mocy dalsza część porozumienia, która mówi o wspólnym starcie na jesieni (w wyborach parlamentarnych - red.) - podkreślił polityk.

Według Korwin-Mikkego powodem zerwania porozumienia był żart primaaprilisowy jego rzecznika Konrada Berkowicza na Facebooku, który napisał, że Kukiz popiera Korwin-Mikkego. - I z tego śmiesznego powodu pan Kukiz zerwał to porozumienia zaznaczając, że porozumienie dotyczące wspólnego startu na jesieni pozostaje w mocy - dodał.

Ponadto Korwin-Mikke stwierdził, że ku jego "zaskoczeniu i przykrości" Kukiz "napadł" na niego po wtorkowej debacie za stwierdzenie, że on się wycofa na jego rzecz w kampanii wyborczej. - Pierwszy raz mi się to zdarza, że jak ktoś deklaruje, że się wycofa na czyjąś rzecz, to ten ktoś się obraża - powiedział Korwin-Mikke.

Polityk podkreślił, że jest gotowy do dalszych rozmów na temat JOW, ale dopiero po ogłoszeniu wyników wyborów w Wielkiej Brytanii. Zapewnił, że uważa Kukiza za "uczciwego patriotę", ma dla niego szacunek i jeszcze w środę do niego zadzwoni.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama