Złodziej miał pecha. Podczas ucieczki pomylił drogę, jego samochód stoczył się ze skarpy i zawisł na krawężniku.
Świadkowie tego zdarzenia wezwali policję. Ta pojechała na ul. Pstrowskiego w Olsztynie by sprawdzić co się stało.
Z ustaleń mundurowych wynikało, że kierowca chryslera pomylił drogę. Był pijany. Miał ponad dwa promile w organizmie. Jego samochód stoczył się ze skarpy i zawisł na krawężniku
W trakcie oględzin auta na siedzeniu pasażera jeden z funkcjonariuszy zauważył przedmioty, które mogły pochodzić z zamkniętego lokalu gastronomicznego.
– Były to ketchupy, plastikowe kubki z logo znanej restauracji, podstawki pod kubki, chusteczki higieniczne i kosz na drobiazgi – wylicza policjant.
Mundurowi pojechali do pobliskiego lokalu sieci. Okazało się, że doszło tam do włamania. Ktoś wyważył jedno z okien. - Włamywacz nie wchodził do środka. Zabrał przedmioty, które były w zasięgu ręki - dodaje policjant.
Podejrzenia padły na kierowcę chryslera. Mężczyzna został zatrzymany. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty kradzieży z włamaniem oraz jazdy pod wpływem alkoholu. Grozi mu do 10 lat więzienia.
'