Czy o jego zwycięstwie przesądziły pieniądze, konsekwentna praca u podstaw, a może przede wszystkim niechęć mieszkańców do dotychczasowych władz? O przyczynach wyborczego sukcesu Gibały, wyzwaniach czekających go w krakowskim ratuszu i politycznych konsekwencjach tego zwycięstwa rozmawiamy w podcaście „Rzecz w tym” z Rochem Zygmuntem, publicystą z Klubu Jagiellońskiego.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Roch Zygmunt: Zwycięstwo to dla Gibały trudny eksperyment. Okrutny los polityka idealnego

Pieniądze, praca u podstaw i wyborcy zmęczeni partyjną polityką

Łukasz Gibała dysponował znacznym kapitałem finansowym, który pozwolił mu przez lata prowadzić kosztowną działalność polityczną. Jednak zdaniem Rocha Zygmunta sprowadzanie jego sukcesu wyłącznie do pieniędzy byłoby błędem. Kandydat nie tylko finansował kampanie, ale też konsekwentnie budował rozpoznawalność i wizerunek człowieka zaangażowanego w codzienne problemy mieszkańców. W efekcie zdołał stworzyć szeroką koalicję wyborców, których łączyło rozczarowanie dotychczasową polityką miasta, mimo że w sprawach ogólnopolskich często mają odmienne poglądy.

– Dużą sumę pieniędzy można również przepalić nierozsądnie. Przecież tak można zrobić. Łukasz Gibała jednak te pieniądze zainwestował w taką bardzo metodyczną pracę u podstaw przez wiele lat, budując wśród mieszkańców wizerunek człowieka, który troszczy się nawet o drobne sprawy – zauważa Roch Zygmunt i dodaje: „Te pieniądze są trochę jednak mitologizowane.”

Czytaj więcej

Donald Tusk komentuje wybory w Krakowie. „KO zdała egzamin, zamknęła usta prawicy”

Ważnym elementem zwycięstwa była również niechęć głosujących do Koalicji Obywatelskiej i politycznych elit. Monika Piątkowska, wspierana przez polityków z Warszawy, nie przekonała wystarczającej liczby wyborców. Gibała mógł natomiast wystąpić w roli kandydata niezależnego od partyjnych struktur, który obiecuje zmianę sposobu zarządzania miastem. Szczególne znaczenie mają zapowiedzi dotyczące polityki kadrowej, przejrzystości zatrudnienia w magistracie i miejskich spółkach oraz odejścia od decyzji podejmowanych według partyjnego klucza.

Czy jednak człowiek, który przez lata budował pozycję poza głównym nurtem polityki, rzeczywiście pozostanie poza układami? Roch Zygmunt zwraca uwagę, że każde obsadzenie stanowiska i każda decyzja personalna będą teraz uważnie obserwowane. Nowy prezydent będzie musiał znaleźć równowagę między skutecznym zarządzaniem a utrzymaniem wiarygodności, którą zdobył jako alternatywa dla dotychczasowych władz. – Oczywiście też będzie musiał uważać na to, żeby tego swojego nimbu człowieka o wyższych standardach nie stracić. Będzie to też cienka granica, na której będzie balansował – mówi gość podcastu.

Czy krakowska formuła może zagrozić Donaldowi Tuskowi?

Zwycięstwo Gibały rodzi pytanie, czy podobny model polityczny można przenieść na poziom ogólnopolski. Chodzi o ruch oparty na sprzeciwie wobec partyjnych elit, zmęczeniu dotychczasowymi rządzącymi i przekonaniu, że lokalne sprawy powinny być rozstrzygane przede wszystkim przez mieszkańców. Taka formuła mogłaby przyciągnąć wyborców rozczarowanych obecną koalicją rządzącą, którzy jednocześnie nie chcą głosować na PiS.

Roch Zygmunt studzi jednak oczekiwania. Samorządowy sukces nie oznacza automatycznie, że na krajowej scenie pojawi się nowa, silna formacja. Potrzebne są nie tylko pieniądze i rozpoznawalny lider, ale również zaplecze organizacyjne oraz wiarygodna oferta polityczna. Na razie trudno wskazać ugrupowanie, które mogłoby skutecznie wykorzystać podobne nastroje w wyborach parlamentarnych w 2027 r.

Czytaj więcej

W Krakowie policzono wszytkie głosy. Wyraźne zwycięstwo Łukasza Gibały

Przed nowym prezydentem Krakowa stoją tymczasem bardzo konkretne wyzwania. Gibała nie ma większości w radzie miasta, musi zmierzyć się z ograniczeniami finansowymi i będzie potrzebował współpracy z rządem, choć w kampanii podkreślał swoją niezależność od polityków z Warszawy. Wśród istotnych tematów znajdują się ustawa metropolitalna, zasady najmu krótkoterminowego i ewentualna opłata turystyczna. Równie ważne będzie spełnienie obietnic dotyczących miejskich kadr i standardów sprawowania władzy.

Jak podkreśla Roch Zygmunt, wyborcy będą rozliczać Gibałę nie tylko z deklaracji, lecz także z konkretnych decyzji. Nowy prezydent musi więc udowodnić, że jego zwycięstwo oznacza rzeczywistą zmianę, a nie jedynie wymianę ludzi na szczytach miejskiej władzy. Czy utrzyma poparcie tak różnorodnego elektoratu i przygotuje grunt pod kolejną kadencję? O tym, co wynik krakowskich wyborów mówi o kondycji polskiej polityki, posłuchasz w podcaście „Rzecz w tym”.