Konferencja minister zdrowia miała być odpowiedzią na kryzys wywołany ujawnieniem nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym. Zamiast mocnego sygnału o zmianach pojawiły się jednak pytania o skuteczność zaproponowanych rozwiązań. Michał Szułdrzyński nie ukrywa swoich pierwszych wrażeń: – Oglądaliśmy tę konferencję w newsroomie wszyscy z przerażeniem, ponieważ ujemna charyzma pani minister nie pomagała w przyswajaniu tych rzeczy, o których opowiadała.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Minister zdrowia zapowiada zmiany. „Wprowadzimy maksymalny poziom wynagrodzeń”

E-kolejki mogą ograniczyć nadużycia

Najwięcej uwagi rozmówcy poświęcają projektowi e-kolejek. Zdaniem redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” cyfryzacja może ograniczyć nadużycia i odbudować zaufanie do systemu. Jak podkreśla: „E-kolejki to jest krok w bardzo dobrą stronę”. Jednocześnie przypomina, że pełna cyfryzacja oznacza również konieczność szczególnej ochrony danych pacjentów.

W rozmowie pojawia się także kwestia nowych limitów wynagrodzeń lekarzy, kosztów płac w szpitalach oraz obowiązku pracy na etacie. Zdaniem Michała Szułdrzyńskiego problem jest znacznie bardziej złożony niż same wysokości zarobków. – Publiczny system opieki zdrowotnej nie powinien być miejscem, gdzie się zarabia jakieś setki tysięcy zł miesięcznie. Ale pamiętajmy, jak mamy skonstruowany system – podkreśla. Gość podcastu zwraca uwagę, że publiczne szpitale konkurują o specjalistów nie tylko z prywatnymi placówkami, ale również z zagranicznymi systemami ochrony zdrowia. Wprowadzenie sztywnego limitu stawek może więc przynieść odwrotny skutek od zamierzonego. – W związku z tym pojawia się pytanie: co się stanie, kiedy utniemy te pensje? Czy lekarze po prostu nie odejdą z pracy i co wtedy zrobią szpitale? – pyta Michał Szułdrzyński.

Czytaj więcej

Dawid Kacprzyk w 2025 r. pracował także w szpitalu wojewódzkim w Częstochowie

Leczymy objawy, a nie system

Ważnym wątkiem rozmowy jest także sposób finansowania świadczeń zdrowotnych. Zdaniem Michała Szułdrzyńskiego obecny model premiuje liczbę wykonywanych procedur, a nie skuteczność leczenia. Jak podkreśla: „To jest leczenie objawów, a nie leczenie systemu”.

Marzena Tabor-Olszewska zwraca uwagę, że podczas konferencji zabrakło perspektywy najważniejszej osoby w całym systemie – pacjenta. Większość zapowiedzi dotyczyła organizacji i wynagrodzeń, natomiast niewiele miejsca poświęcono temu, w jaki sposób reformy skrócą kolejki i poprawią jakość leczenia.

Rozmówcy analizują również działania Narodowego Funduszu Zdrowia wobec szpitali, które dopuściły się nieprawidłowości. Michał Szułdrzyński zauważa, że nakładanie kar finansowych na publiczne placówki ostatecznie uderza przede wszystkim w pacjentów. – Pacjent ma przez to jeszcze gorzej. Jeśli szpital płaci kary, to ma po prostu mniej pieniędzy – podkreśla gość podcastu.

Czytaj więcej

Lekarze zarabiali krocie, NFZ mówi o wyłudzeniach. Trwa śledztwo prokuratury

Czy Donald Tusk dokona rekonstrukcji rządu?

Znaczną część rozmowy zajmują polityczne konsekwencje afery oraz konferencji minister zdrowia. – Wyborcy będą rozliczać Koalicję Obywatelską z tego, jak ta partia zarządza służbą zdrowia, ale też jak ta partia zarządza kryzysem – mówi redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”. W jego ocenie premier Donald Tusk nadal pozostawia sobie możliwość oceny działań ministry zdrowia.

Na zakończenie rozmowy pojawia się pytanie o przyszłość minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy oraz możliwe zmiany personalne w resorcie zdrowia. Michał Szułdrzyński uważa jednak, że na spekulacje jest jeszcze za wcześnie. – Wciąż nie wiemy, czy minister Sobierańska będzie na stanowisku, czy też nie – mówi gość podcastu. Czy zapowiadane reformy okażą się początkiem rzeczywistych zmian w ochronie zdrowia, czy jedynie próbą opanowania politycznego kryzysu? O tym rozmawiamy w najnowszym odcinku podcastu „Rzecz w tym”.

Zachęcamy również do wysłuchania i obejrzenia innych odcinków podcastu: