Problem Polaków, którzy nie mają uregulowanego statusu w USA i żyją tam nielegalnie, powrócił za sprawą prezydenta Donalda Trumpa: po przejęciu władzy rozpoczął masowe akcje wymierzone przeciwko nielegalnym imigrantom w Stanach – może być ich nawet 14 mln. Od ponad tygodnia pokazowe naloty na dzielnice zamieszkałe przez imigrantów – głównie Meksyku i Kolumbii, prowadzą agenci Federalnego Urzędu ds. Imigracji i Ceł (ICE).
W ostatnią niedzielę operacje ICE miały miejsce w Chicago i na jego przedmieściach, gdzie mieszka blisko 200 tys. polskich imigrantów. W niedzielę 26 stycznia dokonano 956 aresztowań, a w sobotę – 286. Oficjalnie naloty mają wyłapać osoby z nakazami deportacji, w tym skazanych lub podejrzewanych za przestępstwa. Opisywane przez media przypadki dowodzą, że w sieci wpadają też cudzoziemcy, których jedynym występkiem jest fakt, że mają nieuregulowany status w USA. Na razie nie było wśród nich Polaków. „Placówki konsularne w USA od dnia obowiązywania dekretów prezydenckich podpisanych przez Donalda Trumpa nie otrzymały żadnych zgłoszeń w sprawach deportacji od władz amerykańskich. Nie odnotowano też zapytań w związku z koniecznością udzielenia pomocy konsularnej obywatelom RP objętych procedurą deportacji” – potwierdza „Rzeczpospolitej” polskie MSZ. Dotychczas rocznie USA wydalały po kilkuset Polaków, głównie po wyrokach.