To była wyjątkowo tragiczna noc w rejonie Kalisza. Pięć ofiar śmiertelnych.
Do najtragiczniejszego wypadku doszło w miejscowości Kamień. Cała trójka podróżowała fiatem cinquecento.
- Z nieustalonych na razie przyczyn samochód zjechał na przeciwległy pas drogi i zderzył się czołowo z oplem – opowiada "Rzeczpospolitej" Anna Jaworska-Wojnicz, rzecznik policji w Kaliszu.
Ofiary to młodzi ludzie w wieku 15-20 lat. Wszyscy to najprawdopodobniej mieszkańcy gminy Ceków.
Kierowca drugiego pojazdu – osobowego opla - z obrażeniami głowy trafił do szpitala. Podróżował sam. Okoliczności tragedii wyjaśnia policja.
W kolejnych dwóch wypadkach pod Kaliszem zginęło dwóch pieszy. W nocy w miejscowości Czekanów między Ostrowem a Kaliszem potrącony został 44-letni mężczyzna, który zginął na miejscu. Sprawca zbiegł. Szuka go policja.
Do innego wypadku doszło rano w miejscowości Niedźwiady, na drodze z Kalisza do Konina. Opel vectra potrącił mężczyznę, który wyszedł na jezdnię zza autobusu. Pieszy zginął na miejscu.