Występując na konferencji prasowej wraz z szefem MSZ Węgier, Peterem Szijjarto, szef dyplomacji Turcji, Mevlut Cavusoglu podkreślił, że Ankara chce dołączyć do UE jako pełnoprawny członek tej organizacji, a oświadczenia Brukseli oskarżające Ankarę o podsycanie napięcia są "błędne".

Szef MSZ Turcji dodał, że to Grecja, członek UE, wykonuje "prowokacyjne kroki" wobec dyplomatycznych wysiłków Turcji.

W poniedziałek szefowie MSZ UE oświadczyli, że Turcja nie wykonała kroków zmierzających do zakończenia sporu z Grecją i Cyprem. Na posiedzeniu szefów MSZ państw UE nie zapadły jednak decyzje ws. ewentualnych sankcji wobec Turcji - decyzje w tej sprawie mają zapaść na szczycie Rady Europejskiej.

- Muszą być sprawiedliwi i uczciwi. Jeśli będą myśleć strategicznie i zdroworozsądkowo, nie tylko na szczycie, ale też zawsze i jeśli osiągniemy pozytywną atmosferę, możemy poprawić (łączące nas) relacje - dodał Cavusoglu podkreślając, że problemy można rozwiązać "tylko dialogiem i dyplomacją".

- Chcemy poprawić stosunki z UE - podkreślił szef MSZ Turcji.

Spór między Grecją a Turcją w tej sprawie trwa od lata, a w jego tle znajdują się zasoby surowców energetycznych znajdujące się prawdopodobnie pod dnem Morza Śródziemnego w tym regionie. Turcja w ostatnich miesiącach regularnie wysyłała na sporne wody swoje statki badawcze - latem statek Oruc Reis eksortowały tureckioe okręty wojenne.