Ziobro odniósł się do wczorajszej wypowiedzi lidera Partii republikańskiej Adama Bielana.
Polityk stwierdził, że blokada unijnych środków dla Polski na realizację Krajowego Planu Odbudowy przedłuża się z winy Komisji Europejskiej i być może Polska będzie musiała tę decyzję zaskarżyć.
Nie wykluczył też, że polski rząd w ogóle zrezygnuje z Funduszu Odbudowy.
- Będziemy musieli podjąć jakąś decyzję, ewentualnie nawet o wycofaniu się z europejskiego planu odbudowy - powiedział koalicjant PiS. Uzasadnił, że sytuacja, w której Polska nie mogąc korzystać ze środków unijnych, jednocześnie żyruje kredyt, z którego owe środki pochodzą, jest "nie do zaakceptowania".
Czytaj więcej
Sytuacja, w której nie będziemy mogli korzystać ze środków, a jednocześnie je żyrujemy, jest oczywiście nie do zaakceptowania - mówił w Radiu Plus...
Słowa Bielana potwierdził dziś minister sprawiedliwości, jednocześnie szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro
Przyznał, że temat rezygnacji z Funduszu Odbudowy w kontekście wstrzymywania wypłat dla Polski był wielokrotnie tematem rozmów, a powstał w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
Jednocześnie unikał deklaracji, czy takie rozwiązanie cieszy się jego poparciem. Swojego poparcia udzielił w pośredni sposób. — Jeżeli umawiamy się z kimś na określone świadczenie, w zamian zaciągniemy zobowiązanie, to obie strony są związane. Jeśli druga strona nie wywiązuje się z umowy, to mamy prawo ją wypowiedzieć. Z całą pewnością taka sytuacja ma miejsce między Polską a Unią Europejską - cytuje Onet Ziobrę.
Ziobro dodał, że Polska ma "święte prawo" wypowiedzieć umowę, jeśli została oszukana, bo druga strona nie wywiązuje się z tej umowy.