Zarzuty w tej sprawie usłyszała też babcia chłopca. Niemowlę w ciężkim stanie jest w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie.

To lekarze z tego szpitala powiadomili policję. Dziecko było w bardzo ciężkim stanie. Miało obrażenia głowy oraz liczne ślady wskazujące na to, że zostało pobite. Przeszło operację, ale jego stan nadal jest ciężki.

Rodzice dziecka zostali zatrzymani. To obywatele  Bułgarii: 22-letnia matka Atanasca R. i jej o pięć lat starszy partner Sasho M.

Rodzice zostali już przesłuchani i postawiono om zarzuty. - Prokurator zarzucił im, że działając w zamiarze pozbawienia życia syna, co najmniej dwukrotnie uderzyli jego głową o twarde podłoże powodując złamania kości czaszki, krwiak przymózgowy, co spowodowało u dziecka chorobę zagrażającą życiu – mówi Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Matka dziecka przyznała się do spowodowania obrażeń u syna. Prokuratorom tłumaczyła, że chłopiec wypadł jej na podłogę.

Jej partner odpowie za usiłowanie zabójstwa w zamiarze ewentualnym. Znaczy to, że godził się na śmierć dziecka. Sasho M. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Rodzice niemowlaka zostali aresztowani na trzy miesiące. Do sprawy zatrzymano również 42-letnią Sevdzan V, babkę chłopca.

Kobieta odpowie za nieudzielenie pomocy rannemu dziecku. Ona została objęta dozorem policji.